Socjologia jako nauka pojawiła się nieprzypadkowo w epoce industrializacji w krajach Europy Zachodniej i – przynajmniej w części stanowiła próbę zrozumienia zachodzących wówczas przemian (Giddens i Szulżycka 2005, s.43).

Ponieważ w dalszym ciągu istnieje głęboki i wielopoziomowy związek między przemysłem a codziennością społeczeństw (do tego stopnia, ze liczne stratyfikacje społeczeństw opierają się na fazach przed-, po- lub przemysłowych) badania w tym zakresie były i są nadal regularnie podejmowane. Możemy wyróżnić następujące przykłady owoców takich dociekań na poziomie lokalnym i regionalnym (które to poziomy interesują nas najbardziej):

Elektrownia „Opole” a środowisko społeczne (Łuszczewska 1993), podejmująca problematykę m.in. skutków ekonomicznych, etnicznych i demograficznych jakie niesie ze sobą wielkoskalowa instalacja przemysłowa. Społeczeństwo i gospodarka w Polsce lokalnej (Jałowiecki 1992), konfrontująca przemiany gospodarcze następujące po roku 1989 w Polsce (silnie związane z przebudową industrialnego imperatywu okresu PRL) z polityką, praktyką działań oraz ze społeczeństwem poziomu lokalnego.  Wszechstronny Wpływ Elektrowni „Opole” a przeobrażenia społeczno-ekonomiczne (…) (Rauziński 1988) natomiast układa się w studium przypadku, opisujące zgodnie z pełnym tytułem – zjawiska społeczno-ekonomiczne gminy Dobrzeń Wielki, u których podstaw leżała budowa Elektrowni „Opole”.

Na terenie Łużyc, bezpośrednio w ramach tematu, który nas interesuje, wielką pracę wykonał Frank Förster, katalogując miejscowości wysiedlone i zniszczone na potrzeby kopalni odkrywkowych oraz prowadząc wywiady z ludźmi wysiedlonymi, kreśląc ich sytuację od kilku do ponad dwudziestu lat po wysiedleniu (Förster 1998, 2014). Sorbisches Institut w swoich wydawnictwach również dostrzega problematykę węgla w kontekście serbołużyckiej tożsamości (zob. np. Tschernokoshewa 2011, s.91-92). Wreszcie wnikliwe studium etnograficzne, Skizzen aus der Lausitz (Adam i wsp. 1997), które po niemal dwudziestu latach jest wciąż niezwykle aktualnym zapisem sposobów radzenia sobie mniejszościowej społeczności etnicznej w specyficznej sytuacji zmierzchu industrializmu (jak miało się później okazać – nieco przedwcześnie spodziewanego).
Badacze na poziomach ogólnokrajowych i globalnym, które interesują nas nieco mniej – pozostając przy tym wartościowymi źródłami – dostrzegali nieco wyraźniej związek między społeczeństwem i jego postawami a ekologią (Engels Anita i wsp. Elsevier – 2013; Elliott 2002), systemem wartości a postępem (Suchodolski 1984), czy wreszcie – w świetnie opracowanej Energetyka a społeczeństwo (Łucki i Misiak 2010) – między energetyką a kulturą, cywilizacjami oraz reprezentującymi je społeczeństwami.

Lista ta jest naturalnie tylko subiektywnym wyborem bez aspirowania do kompletnej bibliografii pozycji łączących przemysł i energetykę z naukami społecznymi. Niniejszy artykuł tym odróżnia się od poprzedników, że już na etapie badań skupiał swoją uwagę na odnawialnych źródłach energii (OZE). Dają one jednocześnie możliwość rozwiązania wielu problemów społecznych wynikających z konwencjonalnych gałęzi przemysłu, ale też pole dla licznych nowych, niespodziewanych konfliktów. Mamy nadzieję, że badanie i wyciągane z niego wnioski pozwolą skorzystać z wieloletnich doświadczeń problemów industrializmu i zapobiec podobnym lub złagodzić już istniejące w dziedzinie OZE.

Badania – opis

W kwietniu 2015 r. przeprowadziliśmy 8 wywiadów swobodnych w języku niemieckim, składających się na ponad 9 godzin zapisu dźwiękowego. Wywiady były prowadzone w miejscach zamieszkania lub miejscach pracy respondentów. Dobór rozmówców był celowy – dążący do wysycenia tematu społeczno-politycznych skutków i postrzegania tematyki węgla brunatnego na Łużycach (głównie niemieckiej części Górnych Łużyc), przez dotarcie do reprezentantów grup interesów, które określono w pierwszym – częściowo pilotażowym – wywiadzie oraz do możliwie obiektywnych obserwatorów tej problematyki. Do właściwych osób docieraliśmy metodą „kuli śniegowej” poprzez powtarzane każdorazowo na końcu rozmowy pytanie „z kim jeszcze Pana/Pani zdaniem powinienem porozmawiać?”.

Zaplecze naukowe i kontaktowe oraz wsparcie finansowe, a w efekcie samą możliwość przeprowadzenia badań, zawdzięczamy Sorbisches Institut in Bautzen, za co składamy raz jeszcze wyrazy wdzięczności jego Dyrekcji i Pracownikom.
Analizę zebranych danych przeprowadziliśmy metodami jakościowymi – transkrybując wywiady, a następnie kodując ich treść. Transkrypcja stanowiła jednocześnie tłumaczenie wywiadów z języka niemieckiego na polski, co skutkowało utratą pewnych niuansów językowych - jak np. używanie nacechowanego silnie emocjonalnym i historycznym znaczeniem słowa „Vertrieben” („wypędzeni”) w odniesieniu do osób wysiedlanych ze względu na kopalnię odkrywkową. Miejsca takie były wyróżniane odpowiednim kodowaniem. Aby poprawić czytelność transkrypcji, prowadzono ją w programie MAXQDA 11, co pozwoliło ściśle powiązać tekst z oryginalnym zapisem dźwiękowym.

Treść opisaliśmy przy pomocy 46 kodów, zastosowanych w sumie 1129 razy. Najczęściej stosowane były kody dotyczące tożsamości kulturowej i etnicznej, pracy i pieniędzy, odnawialnych źródeł energii jako alternatywy dla węgla (co było niejednokrotnie tematem sztucznie wywoływanym przez badacza),  polityków i administracji (w tym władz lokalnych), ekologii oraz – poczucia stabilizacji (w tym poczucia bezpieczeństwa, czy ryzyka wysiedleń).

Choć respondenci deklarowali zwykle gotowość do podpisania wypowiedzi swoim nazwiskiem, to zapewnialiśmy ich o anonimowości wywiadów. Wg. kolejności przeprowadzonych rozmów oznaczamy w analizie wypowiedzi odpowiednio numerami B1-B8. Ze względu na to, że część respondentów jest osobami publicznymi lub jest tak traktowana przez otoczenie, mimo naszych zabiegów mogą one zostać zidentyfikowane przez zainteresowane osoby. Jednak unikamy cytowania wypowiedzi zawierających jakiekolwiek nazwiska – nie wydaje się to konieczne dla spełnienia celów badań.

Odpowiednio respondentów można scharakteryzować następująco:

B1 – Świadek rozbudowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego, osobiście niedotknięta wysiedleniami ani ryzykiem wysiedleń, z racji wieloletniego bliskiego sąsiedztwa jednak odczuwająca skutki przemysłu wydobywczego dla społeczności lokalnej i środowiska. Obecnie mieszkanka Budziszynie.
B2 – Zaangażowana aktywistka proekologiczna i antywęglowa. Osobiście odczuwająca ryzyko wysiedlenia oraz jego niepewności. Silnie identyfikująca się z regionem i kulturą Serbołużyczan. Mieszkanka regionu wydobycia węgla.
B3 – Zaangażowany aktywista proekologiczny, zrzeszony w organizacji proekologicznej. Niezagrożony wysiedleniem, mieszkaniec miejscowości w regionie wydobycia.
B4 – Urzędnik szczebla regionalnego w Budziszynie, posiadający relatywnie duży wpływ na kwestie prawa do wydobycia węgla, osobiście niedotknięty problemem wysiedleń, jednak świadom problematyki ekologicznej, gospodarczej i kulturowej węgla.
B5 – Badacz kultury serbołużyckiej, osobiście niedotknięty problemem wysiedleń. Zainteresowany problematyką wpływu węgla na przetrwanie kultury serbołużyckiej.
B6 – Osobiście zaangażowany, wieloletni mediator między (częściowo) zagrożonymi wysiedleniem społecznościami lokalnymi, związku Serbołużyczan „Domowina” a urzędami i koncernem wydobywczym Vattenfall. Skupiający się na utrzymaniu przy życiu języka serbołużyckiego.
B7 – Przedstawiciel partii politycznej postrzegającej siebie jako reprezentanta Serbołużyczan. Silnie osobiście zaangażowany w promocję i rozbudowę OZE jako alternatywy dla węgla brunatnego (wydobycia, jak i wytwarzania z niego energii).  
B8 – Badacz historii Serbołużyczan, obserwator wydarzeń wokół wydobycia węgla w regionie z perspektywy historycznej i społecznej.

Badania – wyniki

Podstawowym pytaniem badawczym było: Jakie czynniki społeczne kształtują i są kształtowane przez wielkoskalowe wydobycie węgla brunatnego w niemieckim regionie Łużyc oraz jak mają się one do polityki Energiewende? Podstawową odpowiedzią na ty pytanie są: praca, pieniądze i poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego (zapewnienia długoterminowo bytu dla siebie i rodziny).

Zarówno zwolennicy, jak przeciwnicy węgla (jego wydobycia i spalania) dostrzegali fakt, że przemysł wydobywczy stanowi najważniejszą gałąź przemysłu regionu. Wszyscy zgodnie przyznawali również, że gwarancja pracy i stabilnego, relatywnie wysokiego wynagrodzenia kieruje działaniami społeczności lokalnych. Rozbieżności pojawiały się rzecz jasna przy ocenie takiego stanu (od godnej pochwały odpowiedzialności po godną potępienia chciwość), bardziej zaskakują natomiast różnice w szacowaniu skali problemu:

B4: W rejonie Łużyc pracuje ok. 8 tys. ludzi w wydobyciu węgla i w elektrowniach i szacuje się, że dwa razy tyle ludzi zależy gospodarczo od węgla [firmy z sąsiednich gałęzi gospodarczych]. Więc w sumie ok. 25 tys. do 30 tys. ludzi.
B7: Już teraz mamy na Łużycach 7500 miejsc pracy, a w kopalni pracuje tylko 3980 osób. Więc czysto rachunkowo nie ma problemu miejsc pracy.

Sam koncern Vattenfall informuje o „około 33,5 tys. miejsc pracy zależnych od węgla brunatnego” (Tagebau b.d.). Trudno wskazać najbardziej wiarygodne źródło danych na ten temat, tym bardziej, że deklarowana liczba miejsc pracy zależących od węgla jest wyraźnie pozytywnie skorelowana z interesem, jaki źródło danych ma w przetrwaniu przemysłu węglowego. Realistyczna wydaje się liczba ok. 25 tys. miejsc pracy związanych z przemysłem węglowym (co nie znaczy, że rzeczywiście „zależnych”, bo w większości nie są to pracownicy kopalni). Wobec takiej skali problemu zrozumiały staje się interes polityczny, jaki wyrósł wokół łużyckiego węgla: nawet rządząca partia CDU, która na poziomie krajowym promuje Energiewende, na poziomie kraju związkowego Saksonii, sprzyja węglowi, jako obecnie bezalternatywnemu gwarantowi zatrudnienia.

B2: [CDU] Powinno właściwie być chrześcijańską, ekologicznie nastawioną partią. Ale tutaj to nie... W Saksonii tak nie jest!

Niespójny i niekonsekwentny stosunek polityków do kwestii węgla tylko przysparza dodatkowego poczucia niestabilności mieszkańców, potęgowany – wobec bezradności polityków - świadomością uzależnienia od „obcego” koncernu.
B6: sami nie możemy dokonywać niektórych rozstrzygnięć, bo nie leżą na poziomie lokalnym. Też nie na poziomie okręgu, w małym stopniu na poziomie kraju związkowego i nawet na poziomie całych Niemiec jest ciężko - choć w kwestiach klimatycznych na tym poziomie jest dużo aktywności. Ale ostatecznie dużo zależy od właściciela [kopalni].(…) Vattenfall jest szwedzki.

Na czynnik ekonomiczny wpływający na- i konstruowany przez- społeczne postrzeganie węgla składa się zatem kwestia dobrze płatnej pracy, gospodarcza słabość regionu (B5: Gospodarczo byłoby to [nagłe zamknięcie kopalni] problemem dla regionu. To strukturalnie słaby region) i wynikająca z niej słaba pozycja przetargowa polityków.

Jednak na społeczne poczucie bezpieczeństwa większy wpływ niż zarobki ma niepewność trwałości miejsc pracy, wysiedlenia z terenów, które ma pochłonąć kopalnia odkrywkowa i protesty, w których uczestniczą różnie motywowani (często ekologicznie) przeciwnicy kopalni. Co gorsza, dominującą grupę protestujących stanowią przybysze spoza regionu.

W pierwszej piątce najczęściej używanych kodów znalazł się w związku z tym kod „stabilizacja-wysiedlenia-bezpieczeństwo”. Poczucie stabilności jako coraz rzadszy luksus opisuje od lat Zygmunt Bauman (por. np. Bauman 2004), a jednocześnie jako dobro niezbywalne pod groźbą anomii traktuje je Guy Standing: Osoby żyjące w strachu przed utratą tego, co już posiadają , trwają we frustracji – pełne gniewu, ale przy tym bierne. (Standing i wsp. 2014, s.67) Widać to szczególnie mocno na badanym terenie, gdzie koncern ogłosił zamiar sprzedaży kopalni i elektrowni węglowej w odpowiedzi na zaplanowane przez władze państwowe wprowadzenia podatku od starszych instalacji tego typu (Mihm 2015). Budzi to niepokój zarówno mieszkańców, który mieli być przesiedlani, jak i pracowników koncernu oraz dużej części obserwatorów. Należy się spodziewać w każdym razie, że nasz kod obejmujący szeroki zakres zjawisk, nie będzie lekceważony również przez kształtujących politykę energetyczną decydentów.

Destabilizacja ma bowiem skutki demograficzne:

B6: Tłem jest to, że przez spadek wydobycia do 2001 r., gminy cierpiały na wielki spadek liczby mieszkańców. Głównie młode rodziny się wyprowadzały.
Wpływ na poziom zaufania społecznego:
B5: To skrajne poczucie bezsilności i osamotnienia w potrzebie- ze strony wielkiej polityki, jak i przedsiębiorstwa.
Ponadto wpływ na sposób prowadzenia polityki lokalnej (zachowawczy i reaktywny):
B4: We władzach lokalnych (…) chce się mieć spokój i rozwój. Chce się na tym poziomie władzy budować przedszkola, odnawiać szkoły, rozwijać infrastrukturę, budować miejsca do uprawiania sportu itd.
Na spójność lokalnej społeczności:
B2: [Badacz] Czy są też represje skierowane przeciwko Serbołużyczanom bezpośrednio? [B2] Tak, w Budziszynie miały miejsce akty agresji. [Badacz] Kto był agresorem? [B2] Podobno policja to ustaliła, ale nic więcej o tym nie słyszano.
Oraz na trwałość tożsamości kulturowej mieszkańców:
B2: Gdyby doszło do wysiedleń, to co najmniej połowa tego regionu zostałaby zniszczona. Przecież to nie tylko ubiór, ale nazwy regionalne, historie miejscowości! Jedyne w swoim rodzaju domy, [architektura] - wszystko z tym związane.
To właśnie kategoria tożsamości, obejmująca zagadnienia serbołużyckości, języka i jego odmian, ojczyzny, ojcowizny, „Heimatu” oraz wyróżniających Serbołużyczan elementów kultury, była kodowana najczęściej i jako jedna z zaledwie pięciu – występowała w każdym wywiadzie.
Poczucie, że przymusowe wysiedlanie ludności autochtonicznej uderza w jej tożsamość etniczną precyzuje i nazywa respondentka cytując Konstytucję Saksonii:
B2: Kraj uznaje prawo do posiadania ojczyzny. Kraj chroni narodowe i etniczne mniejszości (…) Żyjący w kraju obywatele pochodzenia serbołużyckiego są równouprawnionymi członkami społeczeństwa. Kraj ustanawia i chroni ich prawa do tożsamości
Wypowiedź ta staje się szczególnie jasna w kontekście innego zdania, nt. silnego powiązania miejsca zamieszkania z poczuciem tożsamości:
B4: Są oczywiście ludzie, którzy mówią, że tutaj odbiera im się ojczyznę. Ja pytam się wtedy: czy ojczyzna naprawdę jest zależna tylko od terytorium? Czy to nie też język, kultura?
Ten związek między kulturą a zamieszkiwanym terenem funkcjonuje w niemieckojęzycznym słowie „Heimat”. „W pojęciu ‘Heimat’ powiązana jest zatem perspektywa czasowa z przestrzenną i z społeczną.”1 (Mitzscherlich 2015)
Respondenci podkreślali też wielokrotnie duże znaczenie Kościoła – szczególnie zaś rolę protestanckich duchownych – w stawianiu oporu rozbudowie kopalni i wysiedleniom:
B2: Byli ludzie w Kościele - kiedyś pan usłyszy ich nazwiska - którzy należeli do lobby węglowego i też pracowali "w węglu". Ludzie z gminy [protestanckiej], a [to] ona ma decydujące słowo. Pastor nie ma tyle do powiedzenia. Teraz mamy, od listopada nową, młodą pastor - Serbołużyczankę. Co dotychczas robi... Gdybyśmy mieli ją przed dziesięcioma laty...
Nasza kategoria często napotykała na pryzmat historyczny. Miało to na celu legitymizację swoich praw do ziemi, na której się mieszka (B2: Serbołużyczanie już zawsze byli tutaj uciskani przez Niemców.), przedstawienie obecnej rzeczywistości w kontekście wydarzeń, które miały miejsce na terytorium wcześniej (B8: Od 150 lat węgiel brunatny stanowi część Łużyc. I od prawie 100 lat ich częścią są też związane z węglem wysiedlenia. Pierwsza wioska została przesiedlona w latach 20. XX w.) lub też porównanie obecnego traktowania Serbów Łużyckich do sytuacji bezpośrednio po II wojnie światowej (B4: Ludzie są [rzekomo] "wypędzani" [Vertrieben] - zna pan to pojęcie o szczególnym znaczeniu dla Niemców), metod nazistowskich (B2: Dawniej, za czasów Hitlera (…)) i stosowanych przez władze komunistyczne Niemiec Wschodnich (B7: Był też artykuł w Spieglu o przemyśle węglowym, który atakował psychologicznie dotkniętych przesiedleńców itd. Pasują dobrze do starych historii o Stasi.). W większości przypadków stosowania porównań historycznych chodzi jednak o wzmocnienie wyrazu, dodanie emocjonalnego wzburzenia do opisywanych, współczesnych wydarzeń. Mimo to, właśnie te ostatnie przypadki – dotyczące represji – były szczególnie uderzające.
B2: Natualnie! To są represje przeciwko członkom, którzy gdzieś chcą współdziałać i zmienić to... Oni są powstrzymywani przez represje.
B7: hotele nie chcą nam wynajmować (naszej inicjatywie obywatelskiej) pomieszczeń, bo są zdania, że jesteśmy przeciwni węglowi. To pokazuje jak głęboko sięga [władza] lobby węglowego
Zarówno respondenci B2 i B7 – najostrzej wypowiadający się przeciwko węglowi – jak i najbardziej „chłodno” podchodzący do problemu B4, podawali przykłady silnych konfliktów społecznych, które prowadziły nawet do aktów przemocy.
B4: aktywiści ekologiczni są traktowani jak z obcej planety. Dla większości to mąciciele. Np. ich skrzynki pocztowe są niszczone. Przyjezdni ekolodzy - ich działania nie są mile widziane przez społeczność lokalną.
Dostrzegalna jest jedynie różnica w formie wypowiedzi: o ile B4 wręcz sprzeciwia się wprost retoryce historycznej, o tyle B2 i B7 wykorzystują ją do opisu swoich doświadczeń i przekonań:
B2: Dawniej, za czasów Hitlera, pytał "czy chcecie wojny totalnej?". I wszyscy krzyczeli "tak, chcemy!". Dziś jest tak: "czy chcecie totalnego przesiedlenia? Totalnego zniszczenia waszej serbskiej ojczyzny?". I wszyscy wołają "tak, chcemy".
Również zgodni co do faktów (choć różniący się co do ich oceny) byli respondenci w kwestii pozytywnego stosunku wielu ludzi do konieczności własnego wysiedlenia.
Choć bowiem B1: Nie ma żadnych demonstracji poparcia dla takich kopalni, to w badaniach ankietowych B6: 80% ankietowanych zgodziła się na wysiedlenie i B5: 70% ankietowanych - badania prowadzono  w większym obrębie - jest za węglem. Niezależnie od zleceniodawcy tych badań.
Co ciekawe, B6: ci, którzy wtedy mogliby zostać sami zrobili akcję zbierania podpisów na rzecz [własnego] przesiedlenia. Ponad 85% było za przesiedleniem [zamiast życia w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni, dróg kolejowych i zwykłych – dojazdowych].
Szczególnie pozytywny stosunek do perspektywy wysiedleń ma przejawiać młodsze pokolenie.
B1: ale młodsi już się nastawili, że się wyprowadzą i poczynili już w tę stronę przygotowania.
Oprócz przypisywanej powszechnie młodszym ludziom większej elastyczności i otwartości na zmianę, może to być związane również z zanikiem tożsamości serbołużyckiej u tego pokolenia B1: Myślę, że serbskość łużycka nie jest u młodych ludzi na pierwszym miejscu.
Te różnice w postrzeganiu nawet – wydawałoby się – wyraźnie negatywnej konieczności wysiedleń zmusza do zwrócenia uwagi na stosowany przez nas zbiorczy kod „grupy interesu”. Poruszamy się w dalszym ciągu na polu pojęć abstrakcyjnych, jak „użyteczność, kultura, intencje, motywacje, identyfikacje (…) czy interes (…)”, przyczyniając się bardziej do tworzenia teorii, niż do opisu opartego na empirii, czy też raportu z badań terenowych (King i wsp. 1994, s.109). Próbowaliśmy jednak odtworzyć te grupy interesu na podstawie deklarowanych motywacji kształtujących postawy mieszkańców. Zróżnicowane interesy i kategorie ludzi skupionych wokół nich, okazały się bardzo użytecznym narzędziem do opisu zastanej rzeczywistości społecznej. Oprócz dość oczywistych grup, które mają swoje wyraźne empiryczne przejawy – przeciwników węgla i jego zwolenników, dostrzegliśmy dużą grupę niezdecydowanych, grupę indyferentną (względnie obojętną na problem), grupę polityczno-administracyjną, sam koncern wydobywczo-energetyczny i – relatywnie rzadko wskazywane – media (głównie prasa).
Rzecz jasna wskazane przez nas grupy nie są – w najczęstszym rozumieniu – grupami społecznymi, a raczej proponowaną w oparciu o wywiady, klasyfikacją. W miarę krystalizowania się struktury i metod działań oraz ujednoznaczniania wspólnych celów, wskazane grupy mogą jednak stać się rzeczywistymi „grupami społecznymi”.

Tabela 1. Zestawienie typologii dostrzeżonych grup interesu z kierującymi nimi motywacjami oraz potwierdzającymi je cytatami z wywiadów

Grupa Motywacje Przykładowy cytat
 Przeciwnicy węgla  Ekologiczne, tożsamościowe, niechęć wobec przesiedleń, gospodarcze (rozwój zrównoważony), zdrowotne B7: Kulturalne kwestie też są problemem, bo tam, gdzie znika ziemia, znika też kultura miejsca (…) i duża część języka i kultury współgra z życiem natury. (…) ze śmiercią krajobrazu ginie też kultura, a szczególnie serbołużycka kultura 
 Zwolennicy węgla  Ekonomiczne (również na potrzeby rewitalizacji kultury), potrzeba stabilnej pracy, nie dostrzeganie alternatyw, brak świadomości (ekologicznej, uwarunkowań kulturowych), chęć przeniesienia się B5: większość jest za węglem [swoim wysiedleniem] albo przyjmuje do wiadomości taką konieczność
B4: Istnieją np. górnicy, którzy tam pracują w 3-4 pokoleniu i wiedzie im się dobrze. Są zabezpieczeni finansowo i oni na pewno są za utrzymaniem kopalni
Niezdecydowani   Świadomość motywacji zarówno zwolenników, jak i przeciwników węgla B2: Jest wśród tych, którzy krzyczą "tak" wielu, którzy nie chcą tak naprawdę. Ale kiedy porozmawiać z ludźmi tutaj, to [mówią]: "Nasi młodzi chcą przecież się przenieść, co mamy zrobić? My nie chcemy, ale oni chcą i oni muszą żyć dalej"
 Indyferentni  Obojętność, poczucie, że problem tej grupy nie dotyczy B3: Ale ludziom jest tak naprawdę obojętne czy w okolicy stoi wiatrak, czy co innego, byle mogą gdzieś żyć [i pracować oraz zarabiać]
 Politycy i administracja  Poczucie odpowiedzialności przed wyborcami za miejsca pracy i budżety gmin w regionie B1: To dlatego politycy tak trwają przy węglu - bo widzą tam miejsca pracy.
B8: A partie polityczne boją się, że stracą wyborców. Stąd te różnice między [polityką poziomu ogólnoniemieckiego a poziomu krajów związkowych Saksonii i Brandenburgii]
 Koncern  Imperatyw ekonomiczny, minimalizacja kosztów społecznych i ekologicznych ze względu na aspekty wizerunkowe Imperatyw ekonomiczny, minimalizacja kosztów społecznych i ekologicznych ze względu na aspekty wizerunkowe
B2: Magazynowanie [energii z OZE] jest całym problemem. Ale słyszymy od naukowców, jakoby było możliwe. Ale nie wykorzystuje się go, bo nie można wtedy zarabiać na węglu.
 Media  Ekonomiczne, odpowiedzialność przed czytelnikami za dostarczanie informacji rzetelnych ale i sensacyjnych  Ekonomiczne, odpowiedzialność przed czytelnikami za dostarczanie informacji rzetelnych ale i sensacyjnych
B7: [Badacz] P: a media są w sumie bardziej za, przeciw? [B7] To czysto finansowa kwestia, bo gazety nie stać aby rezygnować z całostronicowych reklam [koncernu].

 

Różnie motywowane, zróżnicowane postawy prowadzą rzecz jasna do konfliktów interesów, a te – w tym przypadku – do wspomnianych już wyżej konfliktów społecznych. Podziały następują tu głównie między pokoleniami:
B8: Jest też różnica między pokoleniami - młodsi lepiej rozumieją OZE i Energiewnede oraz  B1: młodsi już się nastawili, że się wyprowadzą i poczynili już w tę stronę przygotowania.
Ale również geograficznie: B6: decyzja z Muhlrose przez większość - z Domowiny też - była postrzegana jako zdrada. Praktycznie Budziszynianie postrzegali to jako zdradę
Oraz wewnątrz społeczności ze względu na podejrzenia odnośnie rzeczywistych intencji działań:
B5: Brano też pieniądze z Vattenfall na inicjatywy kulturalne, co budziło zarzut, że jest się kupionym
Najwyraźniejszy zaś wydaje się podział ze względu na pochodzenie. Autochtoni, którzy w większości sprzyjają węglowi, motywowani ekonomicznie, konfrontują się z przyjezdnymi przeciwnikami węgla, agitującymi na rzecz ekologii. Według jednego z respondentów to najgorszy rodzaj konfliktu dla Energiewende, ponieważ:
B6: W Schleife udaje się cokolwiek tylko jeśli wszyscy współpracują. Pomysły z zewnątrz nie działają.
Konflikty, poczucie zagrożenia dla warunków bytowych i dla tożsamości etnicznej, w połączeniu z kruszejącymi zaufaniem społecznym i solidarnością oraz zachowaniami opisywanymi jako „represje” dawały nieco paranoiczny obraz rzeczywistości, w której wszyscy czują się niepewnie: wysiedlani nie są pewni swojego wysiedlenia, pracownicy kopalni – swojej pracy, przedstawiciele społeczności serbołużyckich – więzów społecznych, koncern i administracja – przepisów, a politycy – poparcia elektoratu i stabilności budżetu.
Przechodząc do kwestii Energiewende i OZE należy pamiętać o tym specyficznym lokalnym tle tematyki energetycznej. Tle sprowadzającym nas z powrotem na poziom bardziej empiryczny, a mniej abstrakcyjnie oderwany i teoretyzujący, ale w efekcie również trudniej przekładalny na inne obszary badawcze. Wobec powyższego nie powinno dziwić, że dla większości respondentów – a według ich deklaracji, również dla większości mieszkańców – OZE nie są alternatywą dla przemysłu węglowego ze względu na: (1) mniejszą liczbę miejsc pracy, (2) niedoskonałość  techniczną (trudności z magazynowaniem, małą wydajność), (3) nierównomierne rozłożenie zysków w społeczeństwie, (4) brak scentralizowanego zarządcy rozwoju OZE (godnego zaufania koncernu lub władz), (5) obcy charakter tej technologii oraz (6) ekologiczno-krajobrazowe konsekwencje potencjalnie zbliżone do konsekwencji istnienia kopalni.
(1) B6: [Badacz] P: OZE jako alternatywa? [B6] To wszystko dla naszego regionu utopia. Ludzie nie znajdą w tym swojej pracy i perspektyw na życie
(2) B5: Energiewende jest ważna, ale czy musi być zrobiona natychmiast czy nie lepiej, żeby postępowała powoli, wraz z rozwojem technicznym w magazynowaniu energii itd.?. I zmniejszeniu zużycia [energii]?
(3) B6: (...) w większości inni czerpią z tego [OZE] profity. Koncerny. Które mają siedziby gdzie indziej. To co przyjdzie, odpływa. Człowiek zyskuje tylko małe odszkodowanie, ale tym nie da się utrzymać regionu. Przez dwa lata oglądałem inne kraje związkowe. Tam Energiewende było nośne, bo wszyscy partycypują w zyskach. Wszyscy mają farmy wiatrowe. Ci, którzy tam żyją, żyją z tego. [Badacz] nie dałoby się tego tutaj wprowadzić? [B6] Nic tu do nas nie należy. Ziemia nie należy tu do żyjących tutaj
(4) B8: Saksonia i Brandenburgia muszą pokazać, że chcą E. wprowadzić szybciej. Ale znów: potrzeba koncernu, który by to przeprowadził oraz B3: Popieram wsparcie finansowe dla OZE, ale jeśli sieć ma zostać przeciążona tym, to trzeba uważać planować centralnie.
(5) B1: Spontanicznie powiedziałabym, że węgiel brunatny byłby lepszy. Bo wiem już jak to jest i nie przeszkadza mi aż tak bardzo - tylko kiedy wiatr jest od niesprzyjającej strony. A takie turbiny wiatrowe - nie zawsze działają, ale słyszałam, że ma też inne wady - np. hałas śmigieł.
(6) B4: Konwencjonalne magazyny energii – jak elektrownie wodne,  przepompownie – jak te w Bawarii, w Turyngii są tak samo trudne do rozplanowania, jak elektrownie wiatrowe - bo też bardzo ingerują w krajobraz
Nastawienie do Energiewende jest w deklaracjach pozytywne, jednak pełne zastrzeżeń, z których podstawowym jest „nie teraz”. Powszechnie uważa się, że przejście na odnawialne źródła energii powinno następować bardzo stopniowo i powoli, a „wyjście z węgla”, po „wyjściu z atomu” nie jest możliwe w perspektywie jednej, czy nawet dwóch dekad. Dominowały obawy o reakcje na nową ingerencję w krajobraz i ekosystem, a wywoływana przez badacza refleksja czy lepsze jest życie w pobliżu kopalni, czy też dużej instalacji OZE dawała niespodziewanie niejednoznaczne odpowiedzi.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę specyfikę badanego regionu, gdzie świadomość problemów, jakie generuje przemysł wydobywczy jest bardzo wysoka, pozbawiony entuzjazmu stosunek do OZE może zaskakiwać i w istocie obala naszą roboczą hipotezę o istnieniu zauważalnej zależności między fizyczną bliskością i osobiście odczuwaną uciążliwością kopalni a pozytywnym stosunkiem do Energiewende. O ile bowiem taki pozytywny stosunek deklarowali wszyscy respondenci, to niektórzy wręcz wprost negowali powyższą tezę.

B3: Związek między mieszkaniem przy kopalni a stosunkiem do OZE raczej nie występuje, bo słyszałem [już zdania] "czy gdzie indziej nie można zbudować tej kopalni? Tam by mi nie przeszkadzała"
Najbardziej potencjalnie użytecznym wnioskiem z naszych badań jest konieczność zapewnienia – przynajmniej w okresie przejściowym (trwającym jednak nawet do kilkudziesięciu lat) – miejsc pracy w ramach przemysłu OZE równie dobrze płatnych i stabilnych, jak w przemyśle węglowym.

Drugim, choć mniej podkreślanym przez respondentów spostrzeżeniem jest potrzeba możliwie egalitarnego czerpania korzyści finansowych z OZE. Należy zadbać o to aby jednocześnie nie wygenerować lokalnej klasy rentierów, którzy mieli szczęście zyskać na inwestycjach w OZE oraz klasy, która nie uzyskała żadnych benefitów, a może nawet straciła w efekcie pracę. Takie rozwarstwienie, choć wolnorynkowo zrozumiałe, może utrudnić lub wręcz uniemożliwić inwestowanie w OZE przedsiębiorcom oraz zniechęcić do takich inwestycji prosumentów.

Społeczna odpowiedzialność biznesu w tym przypadku oznaczałaby doprowadzenie do równego udziału w zyskach społeczności lokalnej. Można to osiągnąć w podobny sposób, jak Vattenfall osiągnął przychylność dla węgla – inwestując w gminy i stowarzyszenia kulturalno-oświatowe oraz promujące lokalną kulturę, przy jednoczesnej gwarancji wysokiego poziomu zatrudnienia.  

Trudno bowiem dyskutować z tym, że nagłe zniknięcie najważniejszego pracodawcy regionu, który nie pozostawiłby następcy, miałoby fatalne skutki społeczno-ekonomiczne.

B4: jeśli w krótkim czasie zamknę kopanie - np. w ciągu 10 lat, to mogę przewidzieć dalsze kurczenie się gospodarczej bazy regionu. I wtedy mobilni, aktywni gospodarczo, a szczególnie młode pokolenie wyjedzie do [innych, dużych miast Niemiec]. Nie będzie ich. Co to oznacza dla dalszego trwania [lokalnej] kultury?
Oczywiście oczekiwanie, że następcą koncernu Vattenfall będzie już dzisiaj koncern specjalizujący się w OZE jest wysoce nieprawdopodobne, jednak respondenci wykazywali się zgodnością również w tym temacie B5: [w dłuższej perspektywie] nie ma wyboru. Z węgla trzeba rezygnować.

Słowa kluczowe

odnawialne źródła energii, społeczny stosunek do przemysłu, energetyka, Łużyce, węgiel brunatny, Serbołużyczanie, problem społeczny 

Bibliografia

Adam, Jens; Becker, Franziska; Chernokozheva, Elka (1997): Skizzen aus der Lausitz. Region und Lebenswelt im Umbruch. Köln: Böhlau (Alltag & Kultur, Bd. 3).
Bauman, Zygmunt (2004): Życie na przemiał, Warszawa: Wydawnictwo Literackie
Berger, Peter L.; Luckmann, Thomas (2010): Społeczne tworzenie rzeczywistości. Traktat z socjologii wiedzy. we współpracy z Józef Niżnik. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN; Wydawnictwo Naukowe PWN.
Bogdan Suchodolski (1984): Społeczne wartościowanie techniki: (wybrane zagadnienia): Zakł. Narodowy Im. Ossol (@Polska 2000).
Elliott, David (2002): Energy, Society, and Environment. Technology for a Sustainable Future. London: Routledge (Routledge Introductions to Environment).
Engels Anita; Hüther Otto; Schäfer Mike; Held Hermann (Elsevier – 2013): Public climate-change skepticism, energy preferences and political participation. w: Global Environmental Change (Volume 23 (5)).
Förster, Frank (1998): Bergbau-Umsiedler. Erfahrungsberichte aus dem Lausitzer Braunkohlenrevier. 1. Aufl. Bautzen: Domowina (Schriften des Sorbischen Instituts Spisy Serbskeho instituta, t. 17).
Förster, Frank (2014): Verschwundene Dörfer im Lausitzer Braunkohlenrevier. 3., bearb. und erw. Aufl. Bautzen: Domowina-Verl. (Schriften des Sorbischen Instituts, t. 8).
Giddens, Anthony; Szulżycka, Alina (2005): Socjologia. Wyd. 2 uzup. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Jałowiecki, Bohdan (1992): Społeczeństwo i gospodarka w Polsce lokalnej. Warszawa: Uniwersytet Warszawski, Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego i Lokalnego (Studia regionalne i lokalne, 5 (38)).
King, Gary; Keohane, Robert O.; Verba, Sidney (1994): Designing social inquiry. Scientific inference in qualitative research. Princeton, New Jersey: Princeton University Press (Princeton paperbacks).
Łucki, Zbigniew; Misiak, Władysław (2010): Energetyka a społeczeństwo. Aspekty socjologiczne. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Łuszczewska, B. (1993): Elektrownia "Opole" a środowisko społeczne: Instytut Śląski w Opolu.
Merton, Robert K.; Morawska, Ewa T.; Wertenstein-Żuławski, Jerzy (2002): Teoria socjologiczna i struktura społeczna. Wyd. 2. Warszawa: Wydaw. Naukowe PWN (Biblioteka Socjologiczna).
Mihm, Andreas (2015): Ausstieg aus der Kohle. Energiewende. we współpracy z Frankfurter Allgemeine Zeitung, dostępne na stronie internetowej: http://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/energiepolitik/nach-dem-atomausstieg-kommt-das-ende-der-kohle-13542603.html, ostatnia aktualizacja 17.04.2015 w dniu 8.12.205.
Mitzscherlich, Beate (2015): Die Lausitz als Heimat in einer globalisierten Welt? w: Lětopis 2015 (1).
Rauziński, R. (1988): Wpływ elektrowni "Opole" na przeobrażenia społeczno-ekonomiczne gminy i rejonu Dobrzeń Wielki: (materiały konferencyjne): WSP (Zeszyty Naukowe - Wyższa Szkoła Inżynierska w Opolu: Nauki Społeczne).
Standing, Guy; Czarnecki, Krzysztof; Kaczmarski, Paweł; Karolak, Mateusz; Szlinder, Maciej; Żakowski, Jacek (2014): Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Tschernokoshewa, Elka (2011): Sorbische Identität und Kultur in der Ortslage Proschim (Prožym) mit Karisfeld. Gutachten. Bautzen, Sachs: Sorbisches Institut (Kleine Reihe des Sorbischen Instituts, t. 14).
Tagebau (b.d.). we współpracy z Vattenfall, dostępne na stronie internetowej: http://corporate.vattenfall.de/uber-uns/geschaftsfelder/erzeugung/kohle/tagebau/ w dniu 07.12.2015.

Ankieta

Czy jesteś za ustawieniem przy drogach wojewódzkich, krajowych i międzynarodowych na terenach województw dolnośląskiego i lubuskiego tablic informujących o wjeżdzie na Łużyce Górne i Dolne?
Tak - 90.3%
Nie - 7.4%
Nie wiem - 2.3%
Wszystkich głosów: 257
Głosowanie się już skończyło o: wrzesień 9, 2016
1999-2017 © Stowarzyszenie Polsko-Serbołużyckie PROLUSATIA
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος