Co rok 1945 oznaczał dla Serbołużyczan? Porażka nazistowskiego państwa niemieckiego i koniec drugiej wojny dla wielu Serbołużyczan oznaczał szansę na nowy początek. Mieli oni nadzieję, że ich narodowe położenie ulegnie zasadniczej zmianie. Że zakończy się doba socjalnego, politycznego i narodowego ucisku. Powojenne lata, do 1947 r. w radzieckiej strefie okupacyjnej pod względem ideologicznym i politycznym były okresem jeszcze stosunkowo liberalnym. To dostarczało Serbołużyczanom wiele możliwości.

Od 1945 do roku 1947 rozwinął się silny serbołużycki ruch narodowy, który wykorzystując powojenną sytuację, a szczególnie zasadnicze osłabienie Niemiec, aby na forum międzynarodowym przedstawić los Serbołużyczan, jako uciskanej mniejszości narodowej. Świadczą o tym liczne memoranda, wysyłane kierownictwom rządów i na międzynarodowe konferencje. Czas na rozstrzygające zmiany wydawał się sprzyjający, ale nie wszystkie serbołużyckie plany odpowiadały realnym politycznym możliwościom. Zarysowane zostały różne alternatywy, jak przyłączenie Łużyc jako autonomicznego rejonu do  Czechosłowacji lub wytworzenie niezawisłego serbołużyckiego państwa. Zrealizowany jednak został najbardziej realistyczny kierunek: Serbołużyczanie pozostali obywatelami Niemiec, ale uzyskali ustawowe zapewnienie ze strony państwa, że będzie respektować prawa mniejszościowe.

Ale w jaki sposób te zapisane na papierze prawo realizowano ostatecznie w praktyce?  W następnych latach decydującym dla tego było położenie wewnątrzpolityczne które wpływało na porządkowanie kwestii mniejszościowej w radzieckiej strefie okupacyjnej a później w NRD. Aż do dnia dzisiejszego egzystują, szczególnie pomiędzy Niemcami, wszelakie klisze o Serbołużyczanach i ich stosunku do wschodnioniemieckiego systemu. Można usłyszeć, że Serbołużyczanie, jako mniejsi bracia Rosjan, byli niezwykle wspierani, że byli oni państwowej partii SED mniejszością. Podkreślano, że Serbołużyczanie dostali swoje podstawowe i średnie szkoły, serbołużyckie kolegium nauczycielskie, Serbołużycki zespół ludowy, serbołużycką drukarnię i wydawnictwo, własne gazetę i czasopisma. Czy też serbołużycką rozgłośnię. Ale jak wyjaśnić, że pomimo tej przykładowej polityki mniejszościowej, serbołużyckie etnikum w czasach powojennych zmniejszyło się prawie o połowę? Dlaczego proces asymilacyjny osiągnął nieznane dotąd rozmiary? Patrząc na wspieranie serbołużyckiej kultury i języka, jest to właściwie niezrozumiałe. Gdzie leżą przyczyny takiego stanu rzeczy?  Proklamowane wsparcie serbołużyckiej kultury i języka poprzez wszelkie utrudnienia było podrywane. Następnie chcę zwrócić uwagę na trzy ważne przyczyny takiego stanu rzeczy: 1) W dyktatorskich uwarunkowaniach NRD, szczególnie wobec politycznego i ideologicznego podporządkowania życia Serbołużyczan, polityka mniejszościowa zatraciła wiarygodność. To doprowadziło do tego, że ważni nosiciele serbołużyckich aktywów odeszli albo zostali ze swych pozycji wyparci. 2) Przemiany społeczne, gospodarcze, socjalne i demograficzne zmiany społeczne – szczególnie przemysł wydobycia węgla brunatnego i kolektywizacja rolnictwa – przyśpieszały wśród Serbołużyczan procesy asymilacyjne. 3) Polityka mniejszościowa w dużej mierze była zależna od konstelacji dziejowych. Tradycje historyczne i mentalne oddziaływały także po historycznym przełomie roku 1945[tysiąc dziewięćset czterdziestego piątego]. We wszystkich sferach życia ważną rolę odgrywało antysłowiańskie i antyserbołużyckie nastawienie niemieckiej ludności i niemieckich funkcjonariuszy partyjnych SED.

1. Polityczne uwarunkowania a polityka mniejszościowa

NRD pod względem systemu państwowego była dyktaturą. Partia SED, jako wiodąca siła polityczne i społeczna dążyła do totalnego zdominowania życia społecznego, gospodarki i kultury. Także w polityce mniejszościowej zamiar ten był oczywisty. Tak więc instytucje serbołużyckie, jak organizacja narodowa Domowina, podporządkowały się wpływom państwa wschodnioniemieckiego. Serbołużycka organizacja narodowa reaktywowała się już w maju 1945 r. W latach 1945-1946  szybko się etablowała, a w Saksonii była reprezentowana w każdej dwujęzycznej wiosce. Lecz w 1948  [tysiąc dziewięćset czterdziestym ósmym] nacisk polityczny i ideologiczny drastycznie się zwiększył, a życie społeczne we wschodniej strefie okupacyjnej przebudowane zostało według radzieckiego wzorca. Zmiany te natychmiast odbiły się na polityce mniejszościowej. Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych Domowina się przeorganizowała. Celem Domowiny było teraz „wieść lud serbołużycki do nowego, socjalistycznego życia”1. Tę, tak zwaną socjalistyczną przebudowę organizacji wielka część ludności serbołużyckiej odrzuciła. Wraz z tym Domowina utraciła sporo na wiarygodności i dystansowała się od swych własnych celów organizacji narodowej. Z tych przyczyn jej wpływy wśród ludności serbołużyckiej osłabły. Szczególnie w rejonach górnołużyckich nastąpił drastyczny spadek liczby członków. W 1947 r. w Domowinie było zorganizowanych ponad 24 tysiące osób. Na przełomie lat 1951 i 1952 jeszcze tylko około 14 000 w roku 1965 mniej niż 11 0002. W latach następnych, szczególnie w siedemdziesiątych i osiemdziesiątych Domowina więcej uwagi poświęcała kwestiom kulturalnym i językowym. Skutkowało to ponownym wzrostem członkostwa. W roku 1989 było do Domowiny zapisanych około 14 500 Serbołużyczan3.

W systemie partyjnym NRD partia SED próbowała ogarnąć swym wpływem całe społeczeństwo. Musimy jednak zadać sobie pytanie, jak daleko te dążenia były możliwe do realizacji? Totalna kontrola społeczeństwa była utopią, niemożliwą do zrealizowania. Dyktatorski system w NRD miał swoje granice. Istniały instytucje, warstwy społeczne i pojedyncze osoby, które broniły się przed totalną władzą partii i zachowały dla siebie pewną autonomię. W dużym stopniu należały do nich kościoły, ewangelicki i katolicki. Pomimo, że SED próbowała podporządkować sobie kościoły, pozostały one w dużej mierze niezależne. W dwujęzycznych rejonach Łużyc instancje odpowiedzialne za kwestie wewnątrzpolityczne rejestrowały, że serbołużyccy proboszczowie mieli na opinie publiczną decydujący wpływ. Znakiem tego było, że Serbołużyczanie częściej czytali czasopisma kościelne niż gazetę Domowiny „Nową Dobę”. Przez cała dobę NRD próbowano z kościołami się rozprawić, szczególnie z proboszczami. Organa państwowe dyskredytowały proboszczów jako: „inicjatorów wrogich dyskusji, którzy hamują socjalistyczny rozwój”4. Szczególnie intensywne przeciwności ujawniały się w rejonach katolickich. Nauczycieli charakteryzowano, jako „niedostatecznie uświadomionych w kwestiach ideologicznych”. Deficyty były widoczne szczególnie w trakcie werbowania uczniów do laickiego ślubowania młodzieży. Zarządzenia władz, takie jak zakaz krzyży i symboli religijnych w szkołach, częściowo wywołały protesty, szczególnie silne wśród ludności katolickiej5. Permanentne konflikty na tle religijnym zwiększyły dystans pomiędzy Domowiną a serbołużyckimi chrześcijanami6.

2. Uwarunkowania ekonomiczne i socjalne na Łużycach a Serbołużyczanie

Rozwój gospodarczy, socjalny i demograficzny można uznać za decydujące faktory asymilacji.

Szczególnie przemysł wydobycia węgla brunatnego  w górnołużyckiej „holi” (puszczy) i na Dolnych Łużycach wzmocniła w tych rejonach procesy asymilacyjne. Wydobycie węgla brunatnego w NRD sięgało tradycją czasów przedwojennych. Swymi początkami nawiązywało jeszcze do czasów cesarstwa po 1871 r. W czasie pierwszej wojny światowej i w dobie nazizmu na rozwój górnictwa węgla brunatnego na Łużycach coraz mocniej wpływały tendencje autarkiczno-polityczne.  W czasach NRD rozwój dolnołużyckiego rewiru węglowego swój szczyt. Szczególnie budowa pośród serbołużyckiej holi (puszczy) w połowie lat pięćdziesiątych wielkiego kombinatu Čorna Pumpa (Czarna Studnia) wzmocniła tendencje asymilacyjne. Budowa kombinatu wywołała wśród Serbołużyczan antyindustrialne resentymenty. Stwierdzenie: „Čorna Pumpa jest grobem Serbstwa” jest tego dowodem. W kombinacie, po zakończeniu budowy, było zatrudnionych około 18 000 pracowników. W związku z tym rozrosło się miasto Wojrowice (Wojerecy, Hoyerswerda), które w roku 1955 miało 7 700 mieszkańców, w roku 1966 już niemal 47 0007. W łużyckiej „holi“ osiedliła się wielka liczba obcych, przeważnie niemieckich pracowników. Oprócz tego zmianie uległa struktura socjalna okolicznych wsi. Z serbołużyckich chłopów stawali się w coraz większym stopniu robotnicy przemysłowi. Čorna Pumpa stanowiła jedynie początek wielkiej ery górnictwa węgla brunatnego na Łużycach w czasach NRD. Wybudowane zostały kolejne wielkie elektrownie, takie jak te w Lubniowie (Lubnjow, Lübbenau), Wietoszowie (Wětošow, Vetschau) czy w Hamorze (Hamor, Boxberg). W związku z tym wzrastała także liczba węglowych odkrywek. Szczególnym rozdziałem w dziejach rewiru wydobycia węgla brunatnego było wybagrowanie wsi. Od 1924 r. do roku 1993 totalnie zdewastowano 77 wsi, a częściowo 47. Do 1945 r. zniszczono tylko dwie wioski, a w dobie po drugiej wojnie światowej było ich 75. Ze względu na potrzeby górnictwa przesiedlono około 25 000 ludzi. Dziewięćdziesiąt procent spośród nich utraciło swa ojcowiznę w czasie od 1945 do 1989 roku. Chociaż nie można podać konkretnych liczb, można stwierdzić, że spotkało to wielu Serbołużyczan8.

Również przemiany w rolnictwie we wschodnich Niemczech silnie oddziaływało na zamieszkałych na wsi Serbołużyczan. W radzieckiej strefie okupacyjnej kwestia rolna była zagadnieniem nawet mocniej zideologizowanym i upolitycznionym niż industrializacja. Uwidoczniło się to już w ramach reformy rolnej, jeszcze bardziej jednak od roku 1952, gdy rozpoczęto tam propagować kolektywizację rolnictwa. W tym roku powstały na Łużycach pierwsze spółdzielnie. Także Domowina otrzymała zadanie mobilizowania serbołużyckich chłopów do „patriotycznej budowy socjalizmu.”9 Takie zaangażowanie organizacji narodowej prowadziło ostatecznie do dalszego podrywania jej prestiżu. Uwidoczniło się to w napiętej sytuacji około 17 czerwca 1953 r.. Poświęcone tematom politycznym zebrania Domowiny były demonstracyjnie przez serbołużyckich chłopów bojkotowane.  W Chrósćicach w ramach protestu lokalna grupa Domowiny rozwiązała się. Nowy przewodniczący Domowiny,  Kurt Krjeńc atakował serbołużyckich bogatych chłopów i zapowiedział im „klasowy bój.”10 Organy bezpieczeństwa państwowego szczególnie intensywnie zajmowały się serbołużyckimi wioskami w okręgu Kamieniec, ponieważ: „kułacy w tych rejonach zachowywali się szczególnie prowokacyjnie.”11 W trakcie konfliktów w latach 1952-53 wielu chłopów z Domowiny wystąpiło.

Kolektywizacja rolnictwa przebiegała w wielu etapach. W latach 1952-1953 partia SED zintensyfikowała kurs socjalistycznego rozwoju, przy czym wzrastały represje wymierzone w chłopów. Te ideologiczny zwrot doprowadził do kryzysu 17 czerwca 1953 roku. Po tym zapoczątkowano tak zwany nowy kurs, w którym odstąpiono od najradykalniejszych punktów linii dotychczasowej socjalistycznej linii. To umożliwiło chłopom relatywnie swobodne gospodarowanie. Ale w latach 1957-1958 nacisk polityczny ponownie zaczął wzrastać, aby w 1960 r. osiągnąć szczyt. Wprowadzono spółdzielnie produkcyjne12. Kolektywizacja rolnictwa na dwujęzycznych Łużycach w dłuższym przedziale czasowym skutkowała na używanie języka łużyckiego na wsi. W poszczególnych gospodarstwach chłopi w większości mówili po łużycku. Po kolektywizacji rolnictwa zmienił się w pracy język komunikacji. W kolektywach roboczych spółdzielni rozmawiano wówczas w coraz większym stopniu w języku niemieckim13.

3. Ograniczenia przy realizacji polityki mniejszościowej NRD

W porównaniu z okresem do 1945 – gdy negatywne stanowisko państwa niemieckiego do serbołużyckiej kultury i języka było oczywiste – polityka mniejszościowa w radzieckiej strefie okupacyjnej i w NRD miała inne podstawy. Świadczyła o tym prawna równoprawność Serbołużyczan, tak samo jak państwowe wsparcie dla zachowania serbołużyckiej kultury i języka. W dotychczasowym rozwoju historycznym było to novum i podstawa szerokiego zinstytucjonalizowania serbołużyckiego życia narodowego i kulturalnego. Z drugiej strony polityka mniejszościowa nie stanowiła Continuum, ale podlegała wszelkim cenzurom.

Pierwsze sukcesy Serbołużyczanie osiągnęli już w pierwszych latach po drugiej wojnie światowej. Od 1 października 1945 r. zezwolono na używanie języka łużyckiego w szkołach. W roku 1946 założono Serbołużycki Instytut Nauczycielski, aby zrównoważyć deficyt serbołużyckich nauczycieli. W roku 1947 władze okupacyjne zezwoliły na założenie serbołużyckiej drukarni i wydawnictwa. Ostatecznie uzyskano prawne rozwiązanie kwestii łużyckiej. NRD gwarantowała Serbołużyczanom równoprawność, ochronę państwa i wsparcie.

Nową wartość polityka narodowościowa zyskała pomiędzy 1952 a 1958 r. Decydująca była tutaj szeroka akceptacja interesów serbołużyckich w wysokich kręgach partyjnych. Było to widoczne w  godnych uwagi działaniach na rzecz wspierania języka łużyckiego i kultury w życiu państwowym, społecznym i gospodarczym pod hasłem: „Łużyce będą dwujęzyczne.”14

Nie była to jedynie wizja, lecz dla jej realizacji opracowano zarządzenia i plany. Do nich należały: Łużycki jako drugi urzędowy, sądowy i szkolny język i dwujęzyczne publikacje urzędowe. Za ważne postrzegano integrowanie języka łużyckiego – obok niemieckiego – do życia publicznego. W zakładach pracy, spółdzielniach, w urzędach, na dworcach, na poczcie itp. Musiano stworzyć warunki do stosowania języka łużyckiego. Do planu dwujęzyczności włączono także szkolnictwo. W roku 1952 wprowadzono obligatoryjne uczestnictwo serbołużyckich dzieci w nauce języka ojczystego. Poza tym nauczyciele pracowali nad elementarnym kształceniem niemieckich dzieci w języku łużyckim. Nowy rozmach w szkolnictwie po 1952 był widoczny. Liczba uczestników nauki języka łużyckiego na całych Łużycach rosła.

W rzeczywistości jednak pokazała, jak bardzo realizacja idei dwujęzyczności okazała się być problematyczna. Zamiar wprowadzenia języka łużyckiego do życia publicznego obok niemieckiego w praktyce nie został zrealizowany. Do zakończenia budowy kombinatu „Čorna Pumpa”  i „socjalistycznego miasta Wojrowice” wysoko postawieni partyjni funkcjonariusze cały czas mówili o „dwujęzycznym kombinacie” i „dwujęzycznym mieście”. W celu realizacji tych zadań utworzono nawet tak zwany „aktyw serbołużycki” złożony z serbołużyckich robotników zatrudnionych w okolicy Wojrowic. Jedna praca narodowa nie rozwijała się. Niemieccy decydenci sprawy serbołużyckiej nie wspierali, ich zdaniem te problemy powinny: „pozostać przed bramami kombinatu i miasta.”15 Dwujęzyczność nie zyskała także akceptacji wśród ludności. Tak więc niektórzy niemieccy mieszkańcy, szczególnie Dolnych Łużyc, grozili odmowa prenumeraty gazety  „Lausitzer Rundschau“, ponieważ od czasu do czasu publikowano tam artykuły w języku łużyckim. Inni protestowali paląc dwujęzyczne publikacje urzędowe lub nie biorąc udziału w wyborach. Także spora część Serbołużyczan w niewielkim tylko stopniu objawiała zainteresowanie obecnością języka łużyckiego w życiu publicznym. Ironicznie komentowano: „Teraz będzie się od nas nawet wymagać, abyśmy na poczcie albo na dworcu mówili po łużycku.”16. Protesty ze strony rodziców którzy występowali przeciwko udziałowi swoich dzieci w nauce łużyckiego, pojawiły się także w szkołach17.

Rozwój socjalny, gospodarczy ale także polityczny był przyczyną zasadniczego osłabienia pozycji języka łużyckiego w życiu publicznym. Pod koniec lat pięćdziesiątych o dwujęzyczności Łużyc już się nie mówiło. W kręgach partyjnych zaczęło obowiązywać stwierdzenie: „Łużyce będą socjalistyczne.” W polityce mniejszościowej zaczęto wprowadzać korektury, język łużycki już w dotychczasowej mierze wspierany nie był. Pomimo całościowych zmian politycznych, w NRD, winnym tych zmian był nadal obecny kręgach ludności niemieckiej jak też pośród funkcjonariuszy SED niemiecki nacjonalizm, ujawniający się w braku akceptacji dla problemów Serbołużyczan. Najbardziej rzucało się to w oczy w obszarze szkolnictwa. Dyskusje o nauczaniu w języku łużyckim spektakularnie przybierały na sile. Szczególnie pośród niemieckich rodziców doprowadziło to wzrostu nastrojów antyserbołużyckich. Dobitnie żądano ograniczenia udziału w nauce łużyckiego. Ministerstwo Oświaty Ludowej reagowało na to w 1964 r. zarządzeniem (tak zwane 7 zarządzenie wprowadzające) które zmieniło prestiż nauki łużyckiego w szkołach. Wprowadzono wersję w której rodzice swobodnego decydowania rodziców, czy ich dzieci mają brać udział w nauce łużyckiego. Domowinie i innym instytucjom zakazano zachęcać do nauki łużyckiego. Negatywne skutki tego zaznaczyły się we wszelkich detalach: Przykładowo, niektórzy funkcjonariusze szkolni ramy zarządzenia jeszcze przekraczali. W okręgu wojrowickim radca szkolny żądał od rodziców pisemnych próśb, jeżeli chcą swoje dzieci na łużycki posyłać. Często lekcje łużyckiego odbywały się w niedogodnych godzinach, pomiędzy 15 a 18. Najbardziej zgubne było, że osoby negatywnie nastawione mogły występować przeciwko Serbołużyczanom, bez możliwości obrony z ich strony. Serbołużyckie obawy osądzano lub krytykowano natychmiast jako „serbołużycki nacjonalizm” 18. Uczniowie którzy nadal uczęszczali na naukę łużyckiego byli obrażani jako zdrajcy. Liczba uczestniczących obniży się o ponad dwie trzecie, szkolnictwo serbołużyckie sięgnęło swojego najniższego poziomu w okresie powojennym.

Zarządzenia z roku 1964 nie były jednakże ze strony serbołużyckiej we wszystkim akceptowane. Przedstawiciele Serbołużyczan w następnych latach wytrwale bronili się przeciwko twardej linii w oficjalnej polityce. W ten sposób w dwujęzycznym szkolnictwie mogli Serbołużyczanie ponownie osiągnąć pewne sukcesy. W 1968 r. najważniejsze negatywne ustalenia i nakazy z roku 1964 r. modyfikowano. To prowadziło w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych do ponownego wzrostu liczby uczestników nauki łużyckiego.

Podsumowanie

Po drugiej wojnie światowej zerwano z tradycyjnie negatywną polityka Niemiec wobec Serbołużyczan. Państwo wschodnioniemieckie wspierało serbołużycka kulturę i język. Ale pomimo tego rezultaty polityki mniejszościowej były negatywne. Przyczyny takiego stanu wynikały z panujących w NRD uwarunkowań polityczno-ideologicznych, przemian socjalnych i gospodarczych na Łużycach, ale także z nacjonalistycznego i antyserbołużyckiego nastawienia części niemieckiej ludności jak też funkcjonariuszy partyjnych.

The Sorbs in the Early Days od GDR

After World War II German hostile policy towards Lusatian Sorbs was discontinued. Eastern German state supported Sorbian language and Sorbian culture. However, despite those efforts, the results remained negative. The reason is to be sought in political and sociological conditions governing the GDR, sociological and economic changes in Lusatia, as well as nationalistic and anti-Sorbian attitudes displayed by some members of German society and party officials.

Przypisy

1. Serbski kulturny archiw Budyšin (dalej: SKA), D 74/1, s. 29.
2. SKA, D III 72/1, str. 48, 83, D III 72/3, str. 65 a AAD, 1.1.1. běrow 9, Hibanje sobustawstwa 1965.
3. Przegląd informacji o rozwoju Domowiny, szczególnie w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaprezentował Edmund Pjech w: Die Sorbenpolitik der DDR von den Anfängen bis zum Ende der sechziger Jahre, disertacija mašinopis, Budyšin 1998.
4. SAPMO-BArch, DY 30/IV 2/13/385, Analyse der Fachgruppe Inneres über die Situation im zweisprachigen Gebiet, 7.12.1960.
5. Přir. Sächs. StArch Bautzen, Sorbenfragen 0247, Bericht über die Überprüfung der sorbischen Schulen des Kreises Kamenz, 28.11-6.12.1958.
6. SKA, D III 369-0, Rozprawa Kamjenskeho sekretariata Domowiny 1958.
7. G. Michel, Aufbau und Entwicklung Hoyerswerdas als zweiter sozialistischer Wohnstadt der DDR, (diplomowe dźěło), Berlin 1986, str. 155
8. Přir. F. Förster, Verschwundene Dörfer. Die Ortsabbrüche des Lausitzer Braunkohlenreviers bis 1993, Budyšin 1996, str.17 sl.
9. J. Šołta, referat na 4. zendźenje zwjazkoweho předsydstwa Domowiny, 11. 12. 1952.
10. Sächs. HStA, IV/4.01.059, Zur Untersuchung in der Angelegenheit des Genossen Kurt Krenz, Bundesvorsitzender der Domowina 1953.
11. Sächs. HStA, IV/2/7/034, Bd. 1, Situationsbericht der SED-Kreisleitung Kamenz, 15. 6. 1953.
12. D. Schulz, „Kapitalistische Länder überflügeln“. Die DDR-Bauern in der SED-Politik des ökonomischen Wettbewerbs mit der Bundesrepublik von 1956 bis 1961,[ w:] Forscher- und Diskussionskreis DDR-Geschichte, Hefte zur DDR-Geschichte, Berlin 1994.
13. Přir. I. Keller, Sorbische und deutsch-sorbische Familien. Aspekte ihrer Entwicklung im generativen Vergleich, (disertacija – mašinopis), Budyšin 1997.
14. F. Oelßner, Sorben und Deutsche haben die gleichen Interessen. Begrüßungsansprache auf dem III. Bundeskongreß der Domowina am 28. März 1955 in Bautzen, Budyšin 1955, s.. 21.
15. AAD, 1.1.7. akty wosobinskeho referenta Domowiny 1952–1965, bjez sign.
16. SAPMO–BArch, IV 2/13/382, Hausmitteilung im ZK der SED vom 31.5.1957 an die Abteilung Staats– und Rechtsfragen zu Schwierigkeiten bei den Wahlen im zweisprachigen Gebiet der Lausitz.
17. Sächs. StArch Bautzen, Sorbenfragen 0458, Beteiligung am sorbischen Sprachunterricht im zweisprachigen Gebiet, bjez datuma.
18. Přir. SAPMO–BArch, DY 30/IV/A 2/13/132, Bericht der HA Sorbenfragen über Untersuchung verschiedener Schulen in Zusammenhang mit der Erfüllung der 7. DB.

1999-2020 © Stowarzyszenie Polsko-Serbołużyckie PROLUSATIA
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος