1. Uwagi o różnych nurtach słowianofilstwa

Sądzę, że o początkach kształtowania się świadomości ogólnosłowiańskiej można mówić już w okresie misji Cyryla i Metodego, kiedy doszło do dosyć ożywionych kontaktów między częścią Słowian zachodnich i częścią Słowian południowych. Później czynnikiem kształtującym w pewnym stopniu świadomość ogólnosłowiańską był język cerkiewnosłowiański, którego redakcje (nasączające się terytorialnymi właściwościami językowymi) długo pełniły funkcję języka piśmiennictwa prawosławnych Słowian.

Wzmianki o bliskości etnicznej Słowian i ich pokrewieństwie językowym pojawiały się w wielu słowiańskich kronikach średniowiecznych. O rozwiniętej świadomości ogólnosłowiańskiej w XVI w. świadczą m.in. dwa znamienne przykłady: książka Vinko Pribojevicia De origine successoribusque Slavorum (Wenecja) oraz wypowiedzi Jana Mączyńskiego w jego słowniku (Lexicon latino-polonicum, Królewiec 1564) o narodach słowiańskich, które – jego zdaniem – posługują się „slavonica lingua” (Kuraszkiewicz 1986). W XVI-XVIII w. poczucie wspólnoty słowiańskiej kształtowali autorzy słowników i gramatyk, pisarze, pamiętnikarze, historiografowie.

Jednak za prekursora słowianofilstwa uważa się Juraja Križanicia (1618-1683), chorwackiego teologa i misjonarza Kongregacji Propagandy Wiary, który pragnął zjednoczenia wszystkich narodów słowiańskich w jednym państwie pod berłem cara Rosji (Frančić 1974). Zakładał również możliwość powstania wspólnego języka słowiańskiego, który miał się składać z elementów ogólnosłowiańskich, cerkiewnosłowiańskich, rosyjskich, serbskich, chorwackich oraz w niewielkim stopniu również z polskich (Eekman 1963).

Ideologia słowianofilstwa ukształtowała się w pełni dopiero w ciągu XIX w. Do jej rozkwitu przyczynili się badacze historii Słowian, ich kultury, języka, piśmiennictwa, folkloru itd. Warto wymienić przynajmniej następujące nazwiska prekursorów slawistyki różnych specjalności (publikujących od połowy XVIII w. do połowy XIX w.): Karl G. Anton, Josef Dobrovský, Václav M. Ďurych, Vuk Karadźić, Jernej Kopitar, Samuel B. Linde, Michaił Łomonosow, Wacław A. Maciejowski, Jan Potocki, Ignacy B. Rakowiecki, August L. Schlözer, Wawrzyniec Surowiecki, Pavol J. Šafárik, Aleksandr Ch. Wostokow. Słowianofile pierwszej połowy XIX w. cenili poglądy Johanna G. Herdera, który uważał, że Słowianie wnieśli istotny wkład do kultury ludzkości.

W dziejach idei wzajemności słowiańskiej pierwszej połowy XIX w. szczególnie ważne są dwa wydarzenia: ukazanie się rozprawy Jána Kollára O literárnej wzájemnosti mezi kmeny a nářečími slavskými (1836) oraz I Zjazd Słowiański w Pradze wiosną 1848 r., w czasie którego František Palacký wystąpił z koncepcją austroslawizmu. Jego zwolennicy dążyli do powstania federacyjnego państwa narodów (także słowiańskich) w ramach monarchii Habsburgów.

Kollár (1793-1852) proponował wzajemne poznawanie i wzbogacanie kultur słowiańskich, zapożyczenia słownictwa z innych języków słowiańskich, słowiańską solidarność w różnych dziedzinach. Uważa się, że Kollár oddziaływał inspirująco na tzw. ruch ilirski Ljudevita Gaja, który dążył do językowego i kulturalnego zjednoczenia południowych Słowian. Słowianofil   słowacki  był zwolennikiem poglądu, że w świecie słowiańskim powinny funkcjonować cztery podstawowe języki literackie: rosyjski, polski, czeski i ilirski (chorwacki). Pozostałe (terytorialne) odmiany języków słowiańskich miałyby służyć do mniej ambitnych celów, np. codziennej komunikacji, korespondencji i innych form piśmiennictwa użytkowego.

Szczególnym przejawem ideologii słowiańskiej były koncepcje wspólnych języków słowiańskich. Najczęściej proponowano, aby językiem literackim/językiem piśmiennictwa wszystkich Słowian był rosyjski. Oprócz tego myślano również o innych językach słowiańskich w funkcji ogólnosłowiańskiego (np. w projekcie Lindego miał być nim język polski – Lewaszkiewicz 1980) oraz o koncepcjach esperanta słowiańskiego (zob. na ten temat: Duliczenko 2010-2011, Lewaszkiewicz 2014).

Najbardziej racjonalne były te poglądy słowianofilskie, które można określić jako liberalny nurt słowianofilstwa. Tacy słowianofile opowiadali się za istnieniem odrębnych narodów i literackich języków słowiańskich. Chcieli poznawać różne kultury i języki słowiańskie, akceptowali wzbogacanie swoich języków o leksykalne elementy innosłowiańskie, głosili potrzebę kodyfikacji nowych języków literackich (tj. sprzyjali ruchowi słowiańskiego odrodzenia narodowego i językowego), mieli poczucie wspólnego pochodzenia etnicznego i odczuwali dumę z tego powodu. Tak właśnie rozumieli zjednoczenie świata słowiańskiego.

Słowianofilstwo, wzajemność słowiańska, idea słowiańska/ogólnosłowiańska, panslawizm to w zasadzie terminy synonimiczne. Ale wielu badaczy panslawizm uważa za nurt XIX-wiecznego i późniejszego słowianofilstwa rosyjskiego, który dążył do narzucenia Słowianom państwowości w ramach Imperium Rosyjskiego z literackim językiem rosyjskim jako językiem ogólnosłowiańskim. Panslawizm można więc rozumieć również jako termin o charakterze politycznym1. Podobnie należałoby potraktować austroslawizm i być może iliryzm chorwacki, który pragnął nie tylko zjednoczenia językowego Chorwatów, ale również postulował stworzenie państwa południowosłowiańskiego z chorwackim jako ogólnym językiem piśmiennictwa.

2. Słowianofilstwo na Łużycach

Kilkusetletnia przynależność Łużyc do Czech to przyczyna sprawcza kształtowania się najdawniejszych przejawów świadomości słowiańskiej Łużyczan (Lewaszkiewicz 2017a). Późniejsze i znacznie słabsze były kontakty Łużyczan z kulturą polską i Polakami (Lewaszkiewicz 2012, 2015), z Rosjanami i z innymi narodami słowiańskimi.

Łużyczanie od średniowiecza przejmowali terminologię chrześcijańską pochodzenia czeskiego, od XVI w. korzystali z czeskich przekładów Biblii, wzorowali się częściowo na pisowni czeskiej, Jakub X. Ticin wzmiankował w swojej gramatyce (Prinicipia linguae vendicae..., Praga 1679) o pokrewieństwie z językiem czeskim. W dziejach łużycko-czeskich kontaktów językowych ważne stało się funkcjonowanie od 1727 r. Seminarium Łużyckiego w Pradze, w którym przez ponad 200 lat studenci górnołużyccy wyznania katolickiego nie tylko mieszkali, ale również zajmowali się językiem górnołużyckim, językiem czeskim i kulturą czeską, a także innymi językami i kulturami słowiańskimi.

Znacznie słabsze były przed XIX w. kontakty Łużyczan z Polską. Fakt przynależności w latach 1002-1031, za panowania Bolesława Chrobrego, Łużyc (Dolnych Łużyc) oraz Milska do Polski raczej nie miały znaczenia w kształtowaniu się słowiańskiej świadomości Łużyczan. W XV-XVI w. w Krakowie studiowało prawie pół tysiąca osób z Łużyc (Parczewski 1901) – częściowo zapewne pochodzenia łużyckiego. Na przełomie XVII/XVIII w. korzystano w łużyckich przekładach biblijnych z Biblii gdańskiej (1632). Abraham Frencel wprowadził do swojego słownika (1693-1696) kilkaset wyrazów polskich (Petr 1987). W okresie unii polsko--saskiej wielu Polaków podróżowało do Saksonii (Leszczyński 1970: 11-12). Jednak do XIX w. poczucie bliskości etnicznej łużycko-polskiej było na Łużycach znacznie słabsze niż świadomość związków językowych i etnicznych z Czechami.

Łużyczanie mieli też poczucie pokrewieństwa z narodem rosyjskim. Zabiegano o względy kolejnych władców Rosji: Michał Frencel dedykował swoje tłumaczenie Biblii carowi Piotrowi I, zaś Adam Šěrach dzieło poświęcone bartnictwu pt. „Waldbienenzucht” Katarzynie II. Dwaj rosyjscy przyrodnicy, studenci ze Smoleńska, Afanazij Kawerzniew i Iwan Borodowski współpracowali z Adamem Šěrachem tłumacząc jego prace na rosyjski. Kontakty z Rosjanami były jednak rzadsze niż z Czechami i Polakami, nic dziwnego więc, że mniej uwagi poświęcono pokrewieństwu języka łużyckiego i rosyjskiego” (Siatkowska 1987: 223).

O innych językach i narodach słowiańskich w XVII i XVIII w. wiedziano na Łużycach mało, chociaż tłumacze łużyckiej Biblii korzystali ze słoweńskiej Biblii Dalmatina (1584), zaś w leksykonie Frencla znajduje się również leksyka słoweńska i chorwacka.

O stopniowym rozwoju idei wzajemności słowiańskiej na Łużycach można mówić od XIX w. Przyczyniały się do tego przede wszystkim kontakty z inteligentami słowiańskimi (głównie slawistami), którzy korespondowali z Łużyczanami oraz odwiedzali Łużyce w celach naukowych. Szczególną rolę w tym zakresie odegrał Dobrovský, prekursor naukowej slawistyki. Korespondował on z Janem B. Fryco (tłumaczem Starego Testamentu z 1796 r.), Antonem (niemieckim historykiem i filologiem, interesującym się także różnymi zagadnieniami sorabistycznymi) (Lewaszkiewicz 1987), Francem J. Lokiem (biskupem łużyckim, pisarzem i działaczem kulturalnym). W 1825 r. odwiedził Budziszyn i okolice; spotkał się z wieloma Łużyczanami, w tym z Handrijem Lubjenskim i Mikławšem J. Fulkiem.

Warto dodać, że Dobrovský pełnił w latach 1797-1825 funkcję kuratora Seminarium Łużyckiego. W 1846 r. studenci powołali w nim Towarzystwo Łużyckich Studentów Serbowka, które bardzo się zasłużyło w rozwoju kultury języka górnołużyckiego oraz w kształtowaniu idei wzajemności słowiańskiej. Następnymi kuratorami Serbowki w XIX w. byli; Václav Hanka (1846-1861), Karel J. Erben (1861-1870), Martin Hattala (1872-1903) (Lewaszkiewicz 2017b).

Od lat 80. XIX w. przyjaźń łużycko-czeską pogłębiał Adolf Černý jako publicysta i wszechstronny sorabista, blisko związany z Michałem Hórnikiem, Arnoštem Muką, Jakubem Bartem-Ćišinskim oraz Bogumiłem Šwjelą.

W pierwszej połowie XIX w. Łużyce odwiedzili w celach naukowych polscy filologowie – Michał K. Bobrowski w 1822 r. oraz Andrzej Kucharski w 1826 r. (Lewaszkiewicz 2008). W latach 1848-1850 w Budziszynie mieszkał Roman Zmorski (pisarz i tłumacz), który wielokrotnie spotykał się z wybitnymi Łużyczanami, m.in. z Janem A. Smolerem, Křesćanem B. Pfulem oraz Jaroměrem H. Imišem. W drugiej połowie XIX w. Łużycami interesowali się w szczególności: Wilhelm J. Bogusławski (historyk, po raz pierwszy odwiedził Budziszyn w 1858 r.), Józef I. Kraszewski (mieszkający w Dreźnie w latach 1863-1884), Alfons Parczewski (prawnik i etnolog, związany z Łużycami od 1875 r.), Jan Baudouin de Courtenay (członek Macierzy Łużyckiej od 1882 r.). Należy też wymienić znanych Słowaków – wspomnianego już wybitnego słowianofila i pisarza Kollára (który Słowian pojmował jako jeden naród) oraz L’udovíta Štúra, kodyfikatora słowackiego języka literackiego. Nie można pominąć milczeniem wzajemnych kontaktów kulturalnych w latach 1840-1918 Słoweńców, Chorwatów i Serbów z Łużyczanami, które wnikliwie zbadał Mićo Cvijetić (1995).

Ale szczególne znaczenie w dziejach łużyckiego słowianofilstwa w XIX w. miały kontakty z rosyjskimi inteligentami (głównie slawistami), najczęściej zwolennikami idei wzajemności słowiańskiej nawiązującej do prorosyjskiego panslawizmu.

W 1835 r. podjęto w Rosji decyzję o utworzeniu czterech uniwersyteckich katedr slawistycznych: w Moskwie, Petersburgu, Charkowie i Kazaniu. Profesorowie, kierownicy tych katedr, mieli się zajmować szeroko rozumianą slawistyką, która obejmowała historię narodów słowiańskich, historię ich kultur, kulturę ludową, literaturę i języki słowiańskie. Kandydaci do objęcia katedr otrzymali wysokie stypendia, które umożliwiły im zwiedzanie krajów słowiańskich, praktyczną naukę języków słowiańskich, korzystanie z bibliotek i archiwów, zwiedzanie muzeów, nawiązywanie kontaktów z uczonymi i pisarzami, słuchanie wykładów uniwersyteckich. Podróże po krajach słowiańskich trwały nawet kilka lat, niektórzy slawiści rosyjscy odwiedzili również Łużyce. Poniżej przedstawię pokrótce kontakty najbardziej znanych ludzi nauki rosyjskiej z Łużyczanami i ich kulturą.

Michał P. Pogodin – historyk, profesor Uniwersytetu Moskiewskiego. Korespondował z Hórnikiem oraz ze Smolerem, którego znał osobiście od 1839 r. „Organizowaše materielnu pomoc za wudawanje Smolerjoweje Zeitschrift für slavische Literatur, Kunst und Wissenschaft, za serbsku ćišćernju a natwar Maćičneho doma” (NBS: 449).

Piotr L. Prejs (slawista – historyk i filolog) – odwiedził Łużyce w 1840 r. Uwzględniał problematykę łużycką w wykładach na Uniwersytecie Petersburskim (NBS: 445-456).

Izmail I. Sriezniewski – filolog, profesor uniwersytetów w Charkowie i Petersburgu. Początkowo był zwolennikiem wzajemności słowiańskiej w duchu Kollára, jednak pod koniec życia stał się wyznawcą prorosyjskiego panslawizmu. Odnotowano jego pobyt na Łużycach w 1840 r. Szczególnie ważne w historii sorabistyki jest opracowanie Sriezniewskiego Istoričeskij očerk serbolužickoj literatury (1844) (NBS: 518-519).

Osip M. Bodianski (w 1837 r. pierwszy w Rosji magister języków słowiańskich) przyjechał pierwszy raz na Łużyce w 1842 r., gdzie zaprzyjaźnił się m.in. ze Smolerem. Następnym razem odwiedził Budziszyn w 1864 r. Podczas trzech pobytów Smolera w Rosji pomagał mu w zbieraniu pieniędzy na budowę Domu Łużyckiego. Zajmował się zagadnieniami sorabistycznymi w wykładach na Uniwersytecie Moskiewskim (NBS: 19-20).

Aleksandr F. Hilferding – slawista (historyk i filolog), dyplomata. Zaprzyjaźnił się w Budziszynie w 1855 r. ze Smolerem. Od 1867 r. był przewodniczącym Petersburskiego Komitetu Słowiańskiego, który wysyłał instytucjom narodów słowiańskich (w tym również Łużyczanom) literaturę rosyjską oraz oferował pomoc materialną w realizacji inicjatyw kulturalnych. Uważał, że rosyjski powinien stać się językiem ogólnosłowiańskim. Hilferding jest autorem obszernego i ważnego artykułu z 1856 r. o historii Łużyc, o piśmiennictwie i łużyckim odrodzeniu narodowym. Pochwalił łużyckich działaczy narodowych (m.in. Smolera), że nie poparli działań rewolucyjnych z 1848 r. (NBS: 197-198).

Władimir I. Łamański – profesor Uniwersytetu Petersburskiego. Spędził w Budziszynie w 1862 r. maj i czerwiec. Popularyzował tematykę łużycką w wykładach i artykułach publicystycznych. Był znanym panslawistą (NBS: 328-329), proponował przyjęcie rosyjskiego jako ogólnosłowiańskiego.

Anton S. Budiłowicz – profesor kilku uniwersytetów rosyjskich, panslawista, zwolennik rosyjskiego jako języka ogólnosłowiańskiego. Na początku lat 70. zwiedził dawne ziemie słowiańskie na terenie Niemiec i prawdopodobnie był na Łużycach. Na wykładach uniwersyteckich przekazywał informacje o Łużyczanach, ich kulturze, literaturze, folklorze i języku (NBS: 82-83).

Nil A. Popow – historyk, profesor Uniwersytetu Moskiewskiego. Korespondował z Hórnikiem i Janem B. Pjechem, a przede wszystkim ze Smolerem, którego znał osobiście. Dbał o kontakty kulturalne z Łużycami oraz organizował pomoc dla instytucji łużyckich (NBS: 412-413).

Aleksandr N. Pypin (profesor literatury Uniwersytetu Petersburskiego) nie był wprawdzie nigdy na Łużycach, ale korespondował w sprawach naukowych ze Smolerem, Pjechem i Muką. W latach 1879-1881 wydał dwutomowe dzieło Istorija slavianskich literatur, w którym przedstawił zwięźle dzieje łużyckiej literatury i piśmiennictwa. Brał udział w organizowaniu pomocy finansowej dla łużyckich instytucji kulturalnych (NBS: 418-419).

W rozwijaniu łużycko-rosyjskich kontaktów kulturalnych uczestniczyli w XIX w. również inni Rosjanie, których nazwiska pominę.

W dziejach kontaktów łużycko-rosyjskich szczególnie ważna była wizyta Michaiła Bakunina w Budziszynie i rozmowy ze Smolerem oraz innymi przedstawicielami inteligencji łużyckiej w sprawie politycznego i czynnego poparcia rewolucji marcowej. Smoler odmówił tego poparcia. Gdyby stało się inaczej, władze niemieckie prześladowałyby Łużyczan jeszcze bardziej.

Przede wszystkim trzeba wspomnieć o działalności Jana P. Jordana związanej z wydawaniem „Jahrbücher für slawische Literatur Kunst und Wissenschaft” (od 1843 r.), które to czasopismo szerzyło idee wzajemności słowiańskiej. Wcześniej (w 1837 r.) Jordan przetłumaczył niemiecką wersję manifestu Kollára o literackiej wzajemności narodów słowiańskich i stał się zwolennikiem jego programu słowianofilskiego2. Idee słowiańskie propagowali również inni Łużyczanie, w tym przede wszystkim Smoler. Jednak już w artykule „Der Panslawismus” z 1843 r., inicjującym „Jahrbücher”, Jordan odrzucił ideę słowiańsko-rosyjskiej uniwersalnej monarchii, opowiedział się nie za rosyjskim programem słowianofilskim, lecz za austrosłowiańskim programem Palackiego (Udolph 2005).

Łużyczanie nie uczestniczyli w 1848 r. w Zjeździe Słowiańskim w Pradze, chociaż wcześniej zapowiadali przyjazd 20-30 delegatów. Z pewnością doszli do wniosku, że liczne uczestnictwo w nim władze Saksonii i Prus potraktowałyby jako przejaw antyniemieckości.  Obecny był Palacký, z Polski przyjechał Karol Libelt, z Rosji anarchista i panslawista Bakunin, Kollár zrezygnował z podróży z Budapesztu do Pragi, ponieważ grożono mu, że zostanie zastrzelony.

Brak poparcia Jordana dla idei zaakceptowania hegemonii Rosji w świecie słowiańskim i odrzucenie przez Łużyczan (szczególnie przez Smolera) propozycji Bakunina w sprawie uczestniczenia w rewolucji marcowej w Niemczech nie przeszkodziło jednak w funkcjonowaniu w Niemczech, w kręgach politycznych i dziennikarskich, opinii, że Łużyczanie są zwolennikami panslawizmu rosyjskiego, tj. pragną być poddanymi cara rosyjskiego, szpiegują na rzecz Rosji, w odpowiedniej sytuacji wystąpią przeciw państwowości niemieckiej, otrzymują z Rosji tajnymi kanałami pieniądze na realizację projektów kulturalno--oświatowych, a niektórzy przedstawiciele narodu łużyckiego (jak np. Smoler) wzbogacają się dzięki rosyjskim pieniądzom. Wielu Niemców miało również pretensję, że do pomocy finansowej instytucjom łużyckim włączają się również inne narody słowiańskie, głównie Polacy (np. J. I.  Kraszewski) i Czesi. Takie opinie pojawiały się przez kilkadziesiąt lat w prasie w różnych częściach Niemiec. Smoler miał świadomość, że antyłużycka nagonka stwarza niebezpieczeństwo dla łużyckiego ruchu narodowego i starał się ograniczać swoje słowianofilskie (zwłaszcza rusofilskie) sympatie. Szczególnie świadczy o tym fakt, że w liście obiecał Łamańskiemu, iż będzie się starał, aby językiem nauki łużyckiej był język rosyjski (Cyž 1969). Obietnicy tej jednak nawet nie próbował zrealizować, gdyż doszedł do wniosku, że taki zamiar spotka się zarówno z ostrą krytyką ze strony społeczeństwa niemieckiego, jak również na Łużycach zostanie to odebrane jako przejaw zdrady narodowej (Lewaszkiewicz 1995).

Zaistniała konieczność polemizowania z antyłużyckimi opiniami. Ale Smoler, który odbył kilka podróży do Rosji oraz podróż do Polski i Rosji z misją zbierania pieniędzy na Dom Łużycki, nie bardzo się nadawał na autora polemiki z niemiecką opinią publiczną. Wybór padł na Imiša (być może była to też jego osobista inicjatywa), człowieka o ogromnym autorytecie na Łużycach, długoletniego przewodniczącego Macierzy Łużyckiej. Imiš wydał obszerną broszurę (liczącą 156 stron) pod znamiennym tytułem „Der Panslawismus, unter den sächsischen Wenden mit russischen Gelde betrieben und zu den Wenden in Preußen hinübergetragen” (Leipzig 1884). Tytuł wyraźnie wskazuje na rzekomy związek łużyckiego panslawizmu z rosyjskimi pieniędzmi.

3. Polemika Imiša z oskarżeniami Łużyczan o sprzyjanie rosyjskiemu panslawizmowi

Rozprawa polemiczna Imiša jest dobrze przemyślana i nie ma w niej zacietrzewienia. Autor nie zamierza wyłącznie walczyć z argumentami antyłużycko nastawionych Niemców, ale chce również zapoznać niemiecką opinię publiczną z podstawową wiedzą o narodzie łużyckim.

Rozpoczyna swoje rozważania od uwag o używaniu nazwy Wenden przez starożytnych historyków i o obecności podobnej fonetycznie nazwy Winden w Karyntii, Krainie i Styrii. Następnie na jedenastu stronach charakteryzuje poszczególne podsystemy językowe łużycczyzny i omawia najważniejsze zabytki językowe. Informacje te pozostawiają wiele do życzenia, ale niewątpliwie mimo to czytelnicy niemieccy zapoznali się w pewnym stopniu z budową języków łużyckich i ich historią. Informuje (s. 13), że liczba Łużyczan wynosi około 160 tysięcy, w tym 150 tysięcy protestantów i 10 tysięcy katolików. Dane te zawdzięcza niewątpliwie Muce (1884-1886), który zajmował się statystyką Łużyczan. Na s. 15 zapewnia o proniemieckiej orientacji politycznej Łużyczan: „In politischer Beziehung sind die Wenden ein durchaus treues, conservatives Volk”. Po tej wypowiedzi wspomina o bohaterstwie i patriotyzmie żołnierzy pochodzenia łużyckiego w wojnie 1870 i 1871 r.: „In dem glorreichen deutsch-französischen Kriege von 1870 und 1871 wurden sehr viele Wenden, ihrer Heldenbrüder Klinka und Kito würdig, mit den eisernen Kreuze ausgezeichnet” (s. 16).

Przytacza również słowa pieśni żołnierzy łużyckich:

Serbscy bratřjo, Serbow mjeno.
Je wšěch wojnach khwalobne.
Mječ a třělbu wzmiće jeno
Stroštnje a so njebojće.

Na s. 53 rozprawia się z plotkami, że dom Smolera oraz drukarnię wybudowano za rosyjskie pieniądze. Polemizuje z opinią, że planowany Dom Łużycki ma powstać głównie dzięki wsparciu finansowemu Rosjan. W związku z tym pisze, że do 1884 r. wpłynęły na ten cel od łużyckich ofiarodawców 1574 marki i 88 fenigów (s. 56-57). Rosjanie są wprawdzie ofiarodawcami, ale funkcjonują nierzetelne wyobrażenia o ich przekazach pieniężnych. Wymienia kilkanaście nazwisk osób, które łącznie przekazały około 130 rubli.

Autor broszury dowodzi, że Smoler nie był zainteresowany rosyjskimi pieniędzmi, aby polepszyć swój byt materialny. Informuje (s. 62), że władze rosyjskie proponowały mu w 1860 r. stanowisko profesora gimnazjalnego w Moskwie z pensją w wysokości dwóch tysięcy rubli rocznie, w 1861 r. profesurę slawistyczną w Charkowie i w 1868 r. profesurę w Warszawie z wynagrodzeniem trzech tysięcy rubli rocznie. Łużycki patriota nie skorzystał z tych propozycji, ponieważ chciał działać na Łużycach dla dobra swojego narodu.

Z polemicznych uwag Imiša warto przywołać jeszcze kilka, które dotyczą kwestii nauczania górnołużycczyzny i posługiwania się nią w życiu religijnym.

Zdaniem autora, funkcjonuje wśród Niemców opinia, że w gimnazjum budziszyńskim uczy się górnołużyckiego, co może oznaczać, że dzieci pochodzenia niemieckiego mogą być poddane panslawistycznej indoktrynacji (s. 67-68). Imiš zapewnia o potrzebie uczenia łużyckiego tych gimnazjalistów, którzy chcą w przyszłości zostać prawnikami, lekarzami lub duchownymi i zamierzają porozumiewać się z Łużyczanami w ich ojczystym języku. Dodaje też, że jedna godzina tygodniowo w poszczególnych klasach nie gwarantuje osiągnięcia odpowiedniego poziomu praktycznej znajomości języka. Aby osłabić argumenty szowinistycznych oskarżycieli, wspomina o gimnazjum w Chociebużu, gdzie uczniowie mają tygodniowo dwie godziny dolnołużyckiego.

W innym miejscu broszury informuje, że w Saksonii są ludzie, którzy uważają, iż duchowni łużyccy uczący dzieci czytania i religii po łużycku są po prostu panslawistami. Stanowczo odrzuca takie insynuacje i twierdzi, że w Saksonii i w Prusach nie działają panslawiści, tj. polityczni sympatycy Rosji3. Zwraca uwagę na to, że w państwach niemieckich umożliwianie działalności religijnej w językach mniejszości narodowych jest prawnie usankcjonowane, np. król pruski Wilhelm IV przyznał stypendia litewskim uczniom gimnazjum w Tylży i studentom w Królewcu (s. 88), aby doskonalili się w znajomości litewskiego, który będzie przydatny w ich działalności kaznodziejskiej.

W broszurze znajdują się również – oprócz ogólnych informacji o Łużyczanach i ich kulturze, oprócz wyjaśnień i polemik z antyłużyckimi oszczerstwami – wiernopoddańcze deklaracje lojalności, np.: „Auch wir Lausitzer Wenden haben uns nach unserer Individualität entwickelt, wie uns das in Sachsen und in Preußen durch die Gesetze gestatet ist, und wir sind dieselben treuen Unterthanen geblieben, wie es bereits unsere Väter der sächsischen und der preußischen Regierung gegenüber gewesen sind. Wir Wenden arbeiten friedlichen und gehorsamen Sinnes für uns Wenden und zum Besten des ganzen Vaterlandes, das wir mit den Deutschen zusammen und gemeinsam haben” (s. 73).

Druga część broszury obejmuje wybór dokumentów (Anhang I. Documente enthaltend, s. 121-134) oraz autobiografię Smolera (Anhang II. Aus J. E. Schmaller’s eigener Biographie, s. 137-156), która powstała w czasie jego pobytu w Polsce i w Rosji.

Większość dokumentów dotyczy Imiša. Chodzi o korespondencję z Ministerstwem Wyznań i Oświaty w Dreźnie w związku z organizowanymi w pomieszczeniach jego plebanii kursami języka górnołużyckiego dla studentów teologii. Znajdują się tutaj również listy z podziękowaniami od Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Lipskiego za dokształcanie językowe ich studentów. Opublikowanie tej korespondencji miało przekonać opinię publiczną niechętną Łużyczanom, że troska o język łużycki nie jest przejawem panslawizmu, o czym wiedzą władze państwowe. W jednym z listów (s. 133) osoba podpisana (prawdopodobnie urzędnik ministerstwa) wyraziła ubolewanie z powodu bezpodstawnego oskarżania Imiša o działalność panslawistyczną.

Dołączenie do tekstu publikacji autobiografii Smolera było zręcznym posunięciem ze strony Imiša. Jej autor broni się sam przed zarzutami o zdradę monarchii Saksonii i Prus na rzecz Rosji, jak również deklaruje wielokrotnie lojalność wobec władzy obu królestw. Smoler nadmienia m.in., że w 1848 r., kiedy wrzenie rewolucyjne ogarnęło Niemcy, stanął po stronie króla Prus4. Wyjaśnia też okoliczności otrzymania od cara Rosji w 1862 r. – podczas uroczystości tysiąclecia państwa „rosyjskiego” (zamiast państwa Rusinów) – wysokiego odznaczenia państwowego. Otóż we wniosku Rosyjskiej Akademii Nauk o nadanie Orderu 2. Klasy podkreślono zasługi Smolera w slawistyce. Tym stwierdzeniem Smoler odrzucił sugestie, że nagrodzono go za polityczne sympatie w stosunku do Rosji.

* Poruszona w artykule tematyka powinna być przedmiotem odrębnego i wyczerpującego opracowania. Uwzględniłem z broszury Imiša tylko ważniejsze przykłady jego polemiki z prasą i niemiecką opinią publiczną. Ten tekst zasługuje na dokładniejsze omówienie i wszechstronną ocenę. Konieczne jest przejrzenie wielu roczników prasy niemieckiej od połowy XIX w. do II wojny światowej i udostępnienie badaczom antyłużyckich publikacji i wzmianek dotyczących współpracy Łużyczan ze Słowianami, szczególnie z Imperium Rosyjskiego. Sądzę, że w przyszłości powinna powstać monografia dziejów łużyckiego słowianofilstwa XIX i XX w. na tle ogólnosłowiańskim, w której poglądy Imiša, zaprezentowane w jego publikacji z 1884 r., znajdą odpowiednie odzwierciedlenie.

Przypisy

1. W świecie słowiańskim terminu panslawizm chyba najbardziej unikano na Łużycach, gdyż Niemcy uważali, że Rosja – pod pozorem szerzenia wzajemności łużycko-rosyjskiej i w ogóle słowiańskiej – zmierza w rzeczywistości do hegemonii politycznej w całym świecie słowiańskim i tym samym jest zagrożeniem dla Niemiec.

2. Przez pewien czas Jordan wierzył, że możliwa jest jedność wszystkich Słowian w zakresie języka, literatury i kultury.

3. Oto odpowiedni cytat: „Ein solcher Mann [chodzi o duchownego – T. L.] i s t  kein Panslawist, wie es ja unter uns Wenden in Sachsen und Preußen überhaupt keine Panslawisten  gibt” (s. 114).

4. „Nachdem Anfang 1848 in Frankreich die Revolution gesiegt, begann es auch in Deutschland bedenklich zu rumoren. In Berlin brach ein Aufstand los. – Schmaller, welcher mit seinen wendischen Landsleuten auch während seines Leipziger Aufenthalts überall in Contact verblieben war, erhielt nun aus der Niederlausitz die Nachricht, daß die Mitglieder des dasigen wendischen „Königstreuen Vereins – kralowěrne towarišstwo” beschlossen hätten, dem preußischen Königshause nach Berlin zu Hilfe zu ziehen. Schmaler, von seiner Loyalität, sowie von seiner Dankbarkeit gegen seinen Königlichen Wohlthäter dazu gedrängt, entschied sich sofort, sich dem Zuge anzuschließen” (s. 142). 

Bibliografia

[Cvijetić M.] Цвиjетиђ M., 1995, Лужички Срби и Jигословени. Узаjамне литерарне везе у периодици за књижевност, науку и културу (1840-1918), Нови Сад.
Cyž J., 1969, Z ruskeho listowanja Jana Arnošta Smolerja, „Lětopis”, č. 16/1, s. 62-73 (list 4, s. 65-66).
Duličenko A. D. [Дуличенко А. Д.], 2000-2011, К обоснованию славянской интерлингвистики: идея славянской взаимности и всеславянского языка в истории славян, „Socjolingwistyka” 24-25, s. 59-110. 
Eekman T., 1963, Граматический и лексический состав языка Ю. Крижанича, [w:]    Dutch contributions to the fifth International Congress of Slavists (Sofia 1963), Haga, s. 43-77.
Frančić M., 1974, Juraj Križanić. Ideolog absolutyzmu, Kraków.
Immisch H. [Imiš J.], 1884, Der Panslawismus, unter den sächsischen Wenden mit russischem Gelde betrieben und zu den Wenden in Preußen hinübergetragen, Leipzig. 
Kuraszkiewicz W., 1986, Uwagi o narodach słowiańskich w Leksykonie Jana Mączyńskiego z 1564 roku, [w:] Kuraszkiewicz W., Polski język literacki, Warszawa-Poznań, s. 770-776.
Leszczyński J., 1970, W sprawie wpływu unii personalnej polsko-saskiej (1697-1763) na ożywienie kontaktów kulturalnych polsko-serbołużyckich, [w:] Polsko-łużyckie stosunki literackie. Tom studiów, red. J. Śliziński, Wrocław, s. 5-13. 
Lewaszkiewicz T., 1980, Panslawistyczne osobliwości leksykalne S. B. Lindego i jego projekt stworzenia wspólnego języka słowiańskiego, Wrocław.
Lewaszkiewicz T., 1987, Słowiańskie zagadnienia porównawcze w twórczości naukowej K. G. Antona, [w:] Prekursorzy słowiańskiego językoznawstwa porównawczego (do końca XVIII w.), red. H. Orzechowska i M. Basaj, s. 295-303.
 Lewaszkiewicz T., 1995, Łużyczanie wobec idei wspólnego języka słowiańskiego, [w:] Łużyce w nowożytnych i najnowszych dziejach Europy Środkowej, red. T. Jaworski i M. Ostrowski, Zielona Góra, s. 101-113.
Lewaszkiewicz T., 2008, Podróż naukowa Andrzeja Kucharskiego po Słowiańszczyźnie odbyta w latach 1825-1830, [w:] Lo sviluppo della slavistica negli imperi europei/Развитие славяноведения в европейских империях, red. S. Aloe, Milano, s. 39-48.
Lewaszkiewicz T., 2012, Polsko-łużyckie kontakty językowe od X/XI do XXI wieku, [w:] Z Polskich Studiów Slawistycznych. Seria XII. Językoznawstwo, Warszawa, s. 97-104.
 Lewaszkiewicz T., 2014, Między ideą wspólnego języka słowiańskiego i słowiańskimi mikrojęzykami literackimi, [w:] Przestrzenie językoznawstwa. Prace dedykowane Profesor Irenie Sarnowskiej-Giefing, red. M. Graf, Poznań, s. 73-74.
Lewaszkiewicz T., 2015, Polnisch-sorbische Sprachkontakte vom 10./11. Jahrhundert bis zur Gegenwart, „Lětopis”  62/1, s. 56-71.
Lewaszkiewicz T., 2017a, Czesko-łużyckie kontakty językowe od X/XI do XXI wieku, „Bohemistyka” XVII, nr 4, s. 359-382.
Lewaszkiewicz T., 2017b, O roli Czechów w rozwoju sorabistyki , „Zeszyty Łużyckie” 51, s. 243-261.
Muka A., 1884-1886, Statistika Serbow, „Časopis Maćicy Serbskeje”.
Muka A., 1892, Powšitkowna słowjanska rěč, „Łužica”, č. 6, s. 45-47, č. 7, s. 51-52.
NBS – Nowy biografiski słownik k stawiznam a kulturje Serbow, red. J. Šołta (kierownik), P. Kunze, F. Šěn, Budyšin.
Parczewski A., 1901, Łužičenjo a Mišnjenjo na Krakowskej uniwersiće w 15. a 16. lětstotkomaj,  „Časopis Maćicy Serbskeje”, 54, s. 71-108.
Pech E., 2006, Verdacht auf Panslawismus, „Serbske Nowiny” 16 (2006) [1] (Deutsche Monatsausgabe].
Petr J., 1987, Abraham Frencel – serbołużycki prekursor slawistyki, [w:] Prekursorzy słowiańskiego językoznawstwa porównawczego (do końca XVIII w.), red. H. Orzechowska i M. Basaj, s. 229-248.
Siatkowska E., 1987, Świadomość słowiańska Łużyczan na podstawie źródeł z XVII i XVIII w., [w:] Prekursorzy słowiańskiego językoznawstwa porównawczego (do końca XVIII w.), red. H. Orzechowska i M. Basaj, s. 220-227.
Udolph L., 2005, Jan Pětr Jordans Panslavismus – Konzeption. Ein Beitrag zum ,slavischen Diskurs’ im Vormärz, [w:] Prozesse kultureller Integration und Desintegration. Deutsche, Tschechen, Böhmen im 19. Jahrhundert, herausgegeben von S. Höhne und A. Ohme, München, s. 231-247.

1999-2020 © Stowarzyszenie Polsko-Serbołużyckie PROLUSATIA
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος